Są ludzie, którzy jeżdżą do USA raz w życiu. I są tacy, którzy wracają tam co roku — bo ciągle czują, że jeszcze coś na nich czeka. Honorata Stolarzewcz po raz pierwszy poleciała do Stanów w latach 90. Dziś razem z mężem zwiedzili już wszystkie 50 stanów, ale lista miejsc, do których chce wrócić, wcale się nie kończy.
Rozmawiamy o Route 66, tornadzie w Oklahomie, truckach, muzyce country, westernowych klimatach, parkach narodowych i małych miasteczkach, które bardziej zapadają w pamięć niż największe atrakcje turystyczne. To jest też rozmowa o Ameryce widzianej oczami osoby, która od dziecka była nią zafascynowana — i która do dziś potrafi wzruszyć się na widok ciężarówki z filmu „Konwój”.