Przejdź do treści
PodcastyZdrowie PsychiczneZwierciadło Podcasty

Zwierciadło Podcasty

Zwierciadło
Zwierciadło Podcasty
Najnowszy odcinek

392 odcinków

  • Zwierciadło Podcasty

    „Kobiety mówią: tyję z powietrza i jest w tym ziarno prawdy”. Prof. Karolina Kędzierska-Kapuza i Adrianna Sobol o tym, że otyłość to choroba, która może przytrafić się każdemu | „Jak zdrowie”, odc. 21

    15.07.2026 | 55 min.
    „Otyłość to podstępna choroba, która zaczyna się powoli, choć u każdego inaczej się rozwija. Chorzy stopniowo wycofują się z życia z powodu stygmatyzacji i wstydu” -– mówi Adrianna Sobol w podcaście „Jak zdrowie”. Choć medycyna od dawna uznaje otyłość za chorobę przewlekłą, społeczne przekonania nie nadążają za wiedzą. Choć medycyna od dawna uznaje otyłość za chorobę przewlekłą, społeczne przekonania nie nadążają za wiedzą. -– To jedna z niewielu chorób przewlekłych, które niesiemy ze sobą na czole -– mówi obesitolożka, prof. Kędzierska-Kapuza.
    „Na otyłość choruje już 9 milionów Polaków, a mimo wszystko pacjenci nadal słyszą: »zrób coś ze sobą«” – mówi Magdalena Kuszewska, otwierając rozmowę z prof. Karoliną Kędzierską-Kapuzą oraz Adrianną Sobol w podcaście „Jak zdrowie”.
    Otyłość nie jest wyborem
    Przez lata wokół otyłości narosło wiele uproszczeń. Najbardziej szkodliwe sprowadza się do przekonania, że wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać. Brzmi rozsądnie, jednak współczesna medycyna pokazuje znacznie bardziej złożony obraz.
    Jak wyjaśnia prof. Karolina Kędzierska-Kapuza, pacjenci najczęściej słyszą właśnie komunikat: „jedz mniej i ruszaj się więcej”, podczas gdy otyłość pozostaje chorobą biologiczną, często uwarunkowaną genetycznie i występującą w różnych fenotypach. Jedni zmagają się z kompulsywnym jedzeniem, inni z zaburzeniami regulacji głodu, dlatego skuteczne leczenie musi być dopasowane do konkretnego pacjenta. Tymczasem zaledwie 1–-2 proc. chorych otrzymuje leczenie farmakologiczne.
    Codzienność, której nie widać
    Liczby pokazują skalę problemu, ale nie oddają życia z chorobą. Adrianna Sobol przypomina, że otyłość rozwija się podstępnie i u każdego przebiega inaczej. Chorzy bardzo często stopniowo wycofują się z życia społecznego, ponieważ wstyd i stygmatyzacja odbierają im poczucie bezpieczeństwa.
    Kobieta „gruba”, mężczyzna „postawny”
    Społeczne oczekiwania wobec wyglądu nie dotyczą wszystkich w równym stopniu. Kobiety znacznie częściej słyszą krzywdzące komentarze i są oceniane przez pryzmat sylwetki. Jak zauważa Adrianna Sobol, mężczyzna bywa określany jako „postawny”, podczas gdy kobieta z podobną masą ciała otrzymuje łatkę „grubej”. Choroba otyłościowa nie wybiera jednak ani płci, ani wieku i może pojawić się na każdym etapie życia.
    Równie niebezpieczne pozostaje bagatelizowanie pierwszych sygnałów. W wielu rodzinach funkcjonują powiedzenia: „my tak mamy”, „grube kości”, „wyrośnie z tego”. Takie przekonania skutecznie opóźniają diagnozę i rozpoczęcie leczenia.
    Dlaczego organizm ciągle domaga się jedzenia?
    Coraz więcej badań pokazuje, że apetyt nie jest wyłącznie kwestią silnej woli. W niektórych fenotypach choroby organizm produkuje zbyt mało hormonów odpowiedzialnych za hamowanie łaknienia, między innymi GLP-1. Pacjent praktycznie nie otrzymuje sygnału sytości.
    Prof. Karolina Kędzierska-Kapuza opowiada, że osoby rozpoczynające odpowiednie leczenie często ze wzruszeniem mówią o czymś, co dla większości ludzi wydaje się oczywiste – pierwszy raz w życiu mogą odstawić talerz, ponieważ naprawdę czują się najedzone.
    Jednocześnie jedzenie pełni funkcję regulatora emocji. Adrianna Sobol zwraca uwagę, że bardzo często sięgamy po nie zarówno wtedy, gdy przeżywamy smutek, jak i wtedy, gdy chcemy świętować sukces. Łatwo dostępna przyjemność pomaga na chwilę poradzić sobie z napięciem, ale nie rozwiąże problemu.
    Menopauza, hormony i „tycie z powietrza”
    W gabinetach lekarskich często pada zdanie: „tyję z powietrza”. Choć brzmi jak przesada, medycyna znajduje dla niego częściowe wyjaśnienie.
    Prof. Kędzierska-Kapuza podkreśla, że w okresie menopauzy zmiany hormonalne wysyłają tkance tłuszczowej sygnał do gromadzenia zapasów przede wszystkim w okolicy brzucha i bioder. Oznacza to, że organizm funkcjonuje inaczej niż wcześniej, dlatego strategie leczenia również wymagają indywidualnego podejścia.
    Sponsorem odcinka jest Novo Nordisk – organizator kampanii „Odzyskaj lekkość życia”, więcej infomacji na: www.ootylosci.pl/specjalisci
  • Zwierciadło Podcasty

    „Moja najmłodsza pacjentka miała 26 lat”. Sekrety hollywoodzkiego liftingu zdradza chirurg plastyczny dr Piotr Osuch | „Pod skórą”, odc. 2

    15.07.2026 | 44 min.
    Lifting twarzy nie jest w chirurgii plastycznej nową procedurą – ale zyskał nową technikę i… nową klientelę. Kiedyś uchodził za zabieg dla kobiet dojrzałych, dziś pod nóż coraz częściej idą 20- i 30-latki. Tylko po co – skoro ich skóra nadal jest jędrna, a owal twarzy napięty i wyraźny? Bo lifting nie służy już tylko odmładzaniu – przekonuje dr Piotr Osuch, chirurg plastyczny twarzy specjalizujący się w nowatorskiej metodzie deep plane.
    Za co ten rodzaj liftingu pokochały największe gwiazdy Hollywood, a w ślad za nimi – zwyczajne kobiety i mężczyźni, którzy ustawiają się w kolejce po piękniejszą twarz?
    „Niewidoczny” i „naturalny”. Jak działa lifting deep plane?
    Technika deep plane, w której specjalizuje się dr Osuch, nieprzypadkowo ma wiele fanek (i fanów) wśród znanych osób. Pozwala bowiem precyzyjnie odświeżyć rysy – a nie całkowicie je zmodyfikować. W efekcie, choć twarz pacjenta zostaje „przerobiona”, w ogóle nie wygląda na „zrobioną”.
    – Ta metoda ma tę dobrą cechę, że zachowuje naturalne rysy twarzy – tłumaczy specjalista. – W odróżnieniu od tych starszych liftingów, tutaj działamy tylko na głębokich strukturach, tak że nie ma konieczności rozdzielania warstw tkanek (…), tylko podnosimy całą grubość tkanek, sięgamy do tego miejsca, gdzie są rozluźnione więzadła, gdzie jest przyczyna tego, że twarz się zmieniła w związku z upływem czasu.
    To największa różnica, która odróżnia metodę deep plane od starszych technik liftingu.
    – Nie ma stygmatów typowego liftingu, czyli nie ma takiego napięcia nadmiernego, nie ma efektu maski, nie ma takiego „windblow”, czyli efektu podmuchu wiatru – mówi w podcaście ekspert.
    Po deep plane wygląda się świeżo, jakby było się bardziej wypoczętym. Procedury tej nie widać na pierwszy rzut oka, co przyciąga do niej zarówno gwiazdy, jak i wszystkie osoby, które chciałyby dokonać naturalnej korekty swoich rysów.
    Dlaczego na deep plane decydują się coraz młodsze osoby?
    Jak podkreśla dr Osuch, lifting deep plane to nie jest zabieg, który koryguje skórę – lecz rysy twarzy. Dziś stanowi więc narzędzie nie tylko do odmładzania, ale i modyfikacji tych obszarów, które nie spełniają oczekiwań pacjentów. Najmłodsza pacjentka lekarza miała 26 lat i zdecydowała się na lifting, aby poprawić rysy twarzy po tym, jak opadły na skutek dużej utraty wagi.
    – To jest zabieg, który koryguje linię żuchwy, który koryguje napięcie tkanek głębokich, który przywraca albo koryguje kształt, jeśli chodzi o położenie brwi i o różne struktury, które są w obrębie twarzy – objaśnia ekspert.
    Mitem jest więc przekonanie, że lifting dedykowany jest tylko osobom, u których procesy starzenia są już zaawansowane i wymagają one ujędrnienia skóry. Jej jakość i napięcie mogą poprawić zabiegi z zakresu medycyny estetycznej – natomiast sama chirurgia tego nie zrobi.
    Pułapki medycyny estetycznej okiem chirurga plastycznego
    Ale i z mniej inwazyjnymi zabiegami lepiej uważać. Doktor Osuch nie jest ich bezkrytycznym zwolennikiem i zaleca ostrożność, zanim zdecydujemy się na założenie nici liftingujących, wstrzyknięcie kwasu hialuronowego albo stymulatorów w twarz. Efekty zbyt pochopnych decyzji swoich pacjentów widzi na własne oczy, gdy podczas operacji zagląda – dosłownie – pod ich skórę.
    Podcast „Pod skórą” analizuje viralowe trendy w urodzie i medycynie estetycznej napędzane przez internetowe algorytmy. Prowadząca Aleksandra Urbaniak wraz z ekspertami omawia źródła najnowszych trendów, obala szkodliwe mity i ujawnia przemilczane fakty na temat zabiegów zyskujących popularność. To rozmowy dające zdrową perspektywę na obowiązujące standardy piękna wyznaczane przez social-media, które coraz częściej dyktują nam, jak wyglądać i co robić ze swoimi ciałami.
  • Zwierciadło Podcasty

    Andrzej Bargiel o swojej wyprawie na Nanga Parbat, zaufaniu i robieniu po swojemu. „Chciałem sprawdzić, czy to fizycznie możliwe” | „Bliski kadr”, odc. 13

    10.07.2026 | 46 min.
    „Nie mam potrzeby, żeby cokolwiek udowadniać” - mówi Andrzej Bargiel w podcaście „Bliski kadr" tuż po swoim historycznym zjeździe na nartach z Nanga Parbat czyli jednego z najwyższych szczytów świata i jednej z najbardziej niebezpiecznych gór na Ziemi. Andrzej dokonał czegoś, co przez lata wydawało się poza zasięgiem nawet najwybitniejszych himalaistów i skialpinistów. Tymczasem opowiada o tym z charakterystycznym dla siebie spokojem. Trochę jakby po prostu właśnie zgrabnie zeskoczył z trzepaka...
    W podcaście „Bliski kadr" rozmawiamy nie tylko o samym zjeździe, ale też o wszystkim, co wydarzyło się wcześniej. O budowaniu zespołu, analizowaniu góry, obserwowaniu lawin, czekaniu na właściwy moment i podejmowaniu decyzji, od których zależy życie. Andrzej Bargiel tłumaczy, dlaczego w górach najwyższych odwaga nie polega na podejmowaniu ryzyka, lecz na konsekwentnym odrzucaniu sytuacji, których nie da się bezpiecznie kontrolować. To rozmowa, która rozprawia się z romantycznym obrazem himalaizmu jako sportu opartego wyłącznie na brawurze. Zamiast tego słyszymy o prognozach meteorologicznych, technologii, dronach wykorzystywanych podczas wypraw, komunikacji radiowej, logistyce i wieloletnim zdobywaniu doświadczenia. Bargiel pokazuje, że największym sprzymierzeńcem ekstremalnych osiągnięć jest cierpliwość.
    Zjazd z Nanga Parbat jest częścią projektu Andrzeja i jego teamu pod łacińską nazwą „Hic Sunt Leones” (Tu są lwy), dzięki któremu jako pierwszy człowiek zjechał na nartach ze wszystkich pięciu ośmiotysięczników Pakistanu. Opowiada, jak zrodził się ten pomysł, dlaczego musiał nauczyć się budowania partnerstw biznesowych, organizowania wypraw i tworzenia zespołu, który od kilkunastu lat pracuje razem w najwyższych górach świata. W rozmowie nie brakuje tematów, o których mówi się znacznie rzadziej. Pakistan widziany oczami alpinisty okazuje się miejscem pełnym kontrastów - zachwycającym, ale jednocześnie naznaczonym biedą, wykluczeniem i historiami ludzi, którym czasem wystarczy niewielka pomoc, by uratować zdrowie lub życie.
    To także rozmowa o zaufaniu. Do partnerów, do własnego doświadczenia i do intuicji. O tym, dlaczego dobiera ludzi nie według sportowych rankingów, ale charakteru. O tym, jak zachować spokój, gdy cała ekipa przez radio przekonuje, żeby zawrócić, a ty wiesz, że właśnie teraz jest właściwy moment na zjazd.
     

    Jak zmienił się współczesny himalaizm? Czy nowoczesny sprzęt i lżejsze butle tlenowe ułatwiają zdobywanie ośmiotysięczników? Czy media społecznościowe stały się dziś równie ważnym elementem wypraw jak przygotowanie sportowe? Jak finansuje się projekty kosztujące setki tysięcy złotych i dlaczego sam Bargiel przez lata musiał stworzyć własny model funkcjonowania poza systemem?
    Zapraszamy do wysłuchania najnowszego odcinka podcastu Zwierciadła z Andrzejem Bargielem.
  • Zwierciadło Podcasty

    „Książki były moją rodziną, moją kochającą ciepłą rodziną”. Kasia Miller poleca lektury na „dobrą samotność” | „Przerwa na kawę z Kasią Miller 6” odc. 6

    10.07.2026 | 58 min.
    - Książki były moimi rodzicami, rodzeństwem. Książki były moją rodziną, moją kochającą ciepłą rodziną - mówi słynna psycholożka w 6. odcinku, 6. sezonu „Przerwy na kawę z Kasią Miller”. Bo czasem najlepszą rozmowę odbywamy z autorem, którego nigdy nie poznaliśmy. Czasem jedna powieść pomaga zrozumieć siebie bardziej niż dziesiątki porad. Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna „Zwierciadła”,rozmawia z Katarzyną Miller o książkach, które wychowują, leczą samotność, uczą odwagi i pokazują, jak zmienia się nasze rozumienie miłości. Rozmowa okazuje się nie tylko podróżą przez literaturę, lecz także opowieścią o dojrzewaniu człowieka.
    Romans z bohaterem, który nie istnieje
    Czy książki wpływają na nasze wybory uczuciowe? Pytanie Joanny Olekszyk o literackie zauroczenia otwiera fascynujący wątek dotyczący romantycznych wzorców.
    Miller przyznaje z uśmiechem, że przez lata żaden prawdziwy mężczyzna nie zrobił na niej takiego wrażenia jak Rhett Butler z „Przeminęło z wiatrem”. Jak mówi, „chyba nie ma faceta, który by mi się bardziej podobał niż Butler”. Literaccy bohaterowie bywają przecież idealnymi projekcjami naszych pragnień – błyskotliwi, odważni, tajemniczy, nieosiągalni.
    Rozmowa szybko schodzi jednak z poziomu romantycznych westchnień na znacznie poważniejszy grunt. Joanna Olekszyk przywołuje książkę „Mit Darcy’ego”, której autorka przekonuje, że kult nieprzystępnych bohaterów mógł wpłynąć na sposób, w jaki kobiety postrzegały relacje z mężczyznami. Miller odpowiada bez wahania, zauważając, że wiele klasycznych historii wysyłało kobietom bardzo niebezpieczny komunikat. Jak podkreśla, „te książki trochę nam mówiły: znoś to”.
    Wielcy pisarze wiedzą więcej
    Najlepsza literatura nie moralizuje. Raczej wyprzedza swoją epokę i pozwala dostrzec zjawiska, których współcześni jeszcze nie potrafią nazwać. Miller nie ma wątpliwości, że „dobrzy pisarze wyprzedzają epoki”. Dlatego klasyka nie starzeje się mimo zmieniających się czasów. Prawdziwie wielkie książki wciąż prowokują do zadawania tych samych pytań: kim jesteśmy, czego się boimy, dlaczego kochamy właśnie tak.
    Psycholożka wspomina swoje literackie fascynacje, podkreślając, że poważne czytanie zaczęła od francuskich pisarzy, między innymi François Mauriaca. Fascynowała ją złożoność ludzkiej natury obecna również u Grahama Greene’a. Jednocześnie zwraca uwagę na niezwykle ciekawy mechanizm psychologiczny. Czytając lub oglądając historie, zawsze wydobywamy z nich przede wszystkim to, co w danym momencie najbardziej dotyczy naszego życia. W języku psychologii Gestalt właśnie ten motyw staje się figurą, podczas gdy cała reszta pozostaje jedynie tłem.
    Dlatego dwudziestoletni czytelnik i sześćdziesięcioletnia czytelniczka mogą zachwycić się tą samą powieścią z zupełnie innych powodów.
    Dlaczego warto wracać do klasyki
    W świecie krótkich filmów i błyskawicznych informacji klasyczna literatura wymaga cierpliwości. Nagrodą okazuje się jednak głębsze rozumienie świata.
    Między Balzakiem a Greyem
    Literacki gust nie musi być zamknięty w sztywnych ramach. Obok klasyki może znaleźć się także popularna powieść, jeśli potrafi powiedzieć coś o ludzkich pragnieniach.
    Miller z charakterystycznym dystansem wspomina lekturę „Pięćdziesięciu twarzy Greya”. Przyznaje, że przeczytała książkę z przyjemnością, a zamiast oburzenia poczuła podziw dla autorki. Pomyślała bowiem: „co za niegłupia panienka, że spisała swoje fantazje i zarobiła miliony”.
    Poezja ma własną porę dnia
    Każdy czytelnik buduje własne rytuały. Dla Joanny Olekszyk poezja przypomina rześki zimowy poranek – pełen świeżości i skupienia. Katarzyna Miller wybiera zupełnie inny moment. Najchętniej sięga po wiersze wieczorem albo jesienią, kiedy świat zwalnia, a cisza pozwala usłyszeć więcej.
    Może właśnie dlatego książki pozostają naszymi najwierniejszymi przyjaciółmi. Nie narzucają tempa, nie oceniają i nie przerywają.
  • Zwierciadło Podcasty

    „Nietolerancja biustonosza”, „zamrożony bark”, wypadanie włosów – Anna Kopańczyk o nietypowych objawach menopauzy | „Ukryte piękno”. odc. 29

    10.07.2026 | 54 min.
    „Najmłodsza pani, która przyszła do mnie z menopauzą, miała 35 lat” – mówi dietetyczka Anna Kopańczyk. W rozmowie z Magdaleną Kuszewską w podcaście „Ukryte piękno” obala jeden z najbardziej szkodliwych mitów dotyczących kobiecego zdrowia: menopauza nie jest wydarzeniem zarezerwowanym dla późnej dojrzałości. Potrafi zaskoczyć znacznie wcześniej i daje objawy, których wiele kobiet w ogóle z nią nie kojarzy. Wypadające włosy, pieczenie jamy ustnej, „zamrożony bark”, nagła nietolerancja biustonosza czy nasilające się stany zapalne organizmu często pozostają zagadką, choć mają wspólne źródło – zmieniającą się gospodarkę hormonalną.
    Włosy jako pierwszy sygnał zmian
    Anna Kopańczyk zwraca uwagę, że podczas menopauzy pojawiają się trzy charakterystyczne problemy. Jednym jest rozlane wypadanie włosów na całej głowie. Drugim – typowe dla zmian hormonalnych przerzedzenie w środkowej części głowy, określane jako kobiecy wzór łysienia. Trzecim stają się coraz cieńsze, delikatniejsze włosy, które tracą dawną objętość. Jak podkreśla ekspertka, właśnie tego rodzaju łysienia androgenowego doświadcza od 20 do nawet 50 procent kobiet przed sześćdziesiątym rokiem życia.
    Paradoks polega na tym, że wiele pacjentek słyszy, iż poziom testosteronu pozostaje prawidłowy. Mimo tego włosy nadal wypadają. Jak wyjaśnia Anna Kopańczyk, przyczyną okazuje się spadek estrogenów, który zwiększa wrażliwość mieszków włosowych na działanie testosteronu. Problem nie wynika więc wyłącznie z poziomu hormonów, ale również z tego, jak organizm zaczyna na nie reagować.
    Menopauza nie kończy się na uderzeniach gorąca
    Lista objawów menopauzy jest znacznie dłuższa, niż większość z nas przypuszcza. Wiele kobiet przez lata szuka pomocy u różnych specjalistów, nie wiedząc, że wszystkie dolegliwości mogą mieć wspólne podłoże.
    Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów pozostaje zespół pieczenia jamy ustnej. Anna Kopańczyk przyznaje, że sama początkowo uważała go za rzadkość. Sytuacja zmieniła się, kiedy opublikowała materiał na ten temat. Odezwały się do niej liczne kobiety, które od dawna zmagały się z identycznym problemem, nie znajdując wyjaśnienia swoich objawów.
    Podobnie wygląda historia tak zwanego zamrożonego barku. Dolegliwość objawia się stopniową utratą ruchomości stawu bez wyraźnej przyczyny urazowej. Leczenie bywa długie i wymagające cierpliwości, ponieważ objawy mogą utrzymywać się nawet przez dwa lub trzy lata.
    Dieta, która wycisza stan zapalny
    Zmiany hormonalne wpływają nie tylko na wygląd, ale również na funkcjonowanie całego organizmu. Estrogen wykazuje działanie przeciwzapalne. Gdy jego poziom spada, łatwiej dochodzi do nasilenia przewlekłego stanu zapalnego, który może sprzyjać rozwojowi osteoporozy, insulinooporności czy bolesnego zamrożonego barku.
    Styl odżywiania ma tutaj ogromne znaczenie. Anna Kopańczyk podkreśla, że dieta przeciwzapalna zaczyna się od ograniczania produktów nasilających stan zapalny, a następnie opiera się na zdrowych tłuszczach, dużej ilości warzyw, owoców i roślin strączkowych. Nie chodzi o chwilową modę, lecz o sposób żywienia, który wspiera organizm każdego dnia.

    Wiedza zamiast wstydu
    Rozmowa Magdaleny Kuszewskiej i Anny Kopańczyk pokazuje, że menopauza przestaje być tematem przemilczanym. Coraz więcej kobiet szuka wiedzy zamiast prostych recept i oczekuje odpowiedzi opartych na nauce, a nie na stereotypach.
    Taką rolę pełni również książka „Menopauza. Instrukcja obsługi”, której autorką jest Anna Kopańczyk. Publikacja w przystępny sposób wyjaśnia, co dzieje się z kobiecym organizmem na kolejnych etapach menopauzy, pomaga zrozumieć mechanizmy stojące za często zaskakującymi objawami i podpowiada, jak poprzez dietę, styl życia oraz codzienne wybory wspierać zdrowie i dobre samopoczucie. Zamiast straszyć zmianami, daje poczucie sprawczości i pokazuje, że menopauza nie oznacza utraty jakości życia, lecz początek nowego etapu, do którego można dobrze się przygotować.
Więcej Zdrowie Psychiczne podcastów
O Zwierciadło Podcasty
„Zwierciadło Podcasty” to rozmowy o psychologii, kulturze, wychowaniu, podróżach i dobrym życiu. Naszymi gośćmi są znani eksperci, badacze oraz ludzie zaangażowani w promocję aktualnej i sprawdzonej wiedzy ze wszystkich tych dziedzin.
Strona internetowa podcastu

Słuchaj Zwierciadło Podcasty, On Purpose with Jay Shetty i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności