Powered by RND
PodcastyZdrowie i FitnessZwierciadło Podcasty

Zwierciadło Podcasty

Zwierciadło
Zwierciadło Podcasty
Najnowszy odcinek

Dostępne odcinki

5 z 289
  • „Zmarszczki nam się robią od cukru". Dr Oleszczuk o prostych przepisach na urodę i długowieczność | „Jak zdrowie”, odc. 7
    Czy „zakwaszenie organizmu” to mit, a może realny problem? Dlaczego warto zaprzyjaźnić się z kiszonkami i siemieniem lnianym? I jak to możliwe, że ruch sam w sobie „załatwia” aż połowę procesów odpowiedzialnych za długowieczność? W najnowszym odcinku podcastu „Jak zdrowie” Anna Augustyn-Protas rozmawia z dr. Tadeuszem Oleszczukiem, ginekologiem i autorem książki „Zdrowie bez wymówek”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło. To druga część rozmowy, w której lekarz odpowiada na najczęściej wpisywane w wyszukiwarkę pytania internautów o zdrowie i dietę.Ten odcinek podcastu „Jak zdrowie” to nie tylko odpowiedzi na popularne pytania internautów, ale także zachęta, by spojrzeć na zdrowie w sposób prostszy i bardziej świadomy. Dr Tadeusz Oleszczuk nie straszy chorobami ani nie moralizuje – zamiast tego pokazuje, jak wprowadzić niewielkie zmiany, które mają ogromny wpływ na jakość życia. Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto jeść kiszonki, jak wykorzystać siemię lniane i dlaczego ruch to najlepszy sprzymierzeniec długowieczności – posłuchaj i sięgnij po książkę „Zdrowie bez wymówek”.Zakwaszenie organizmu – mit czy poważny sygnał?W internecie temat „zakwaszenia organizmu” pojawia się regularnie. Dla jednych to chwyt marketingowy, dla innych – prawdziwa diagnoza problemów zdrowotnych. Dr Tadeusz Oleszczuk tłumaczy w rozmowie z Anną Augustyn-Protas, skąd wzięła się ta kontrowersja. – „Wokół tematu jest mnóstwo nieporozumień, trzeba przede wszystkim uspójnić definicję oraz sprowadzić ją do podejścia naukowego i badań” – podkreśla lekarz.Dlaczego ciągle coś jemy?Współczesny styl życia sprzyja podjadaniu. Spotkania towarzyskie, praca, szybkie przekąski – praktycznie cały dzień coś trafia na nasz talerz. Problem polega na tym, że rzadko zastanawiamy się nad jakością jedzenia. – „Widzę to w gabinecie: pacjenci przyznają, że trudno im odmówić, kiedy na stole stoją ciastka i napoje. To nie grzech, ale jeśli dzieje się codziennie, nasze jelita nie wytrzymują” – zauważa Oleszczuk.Dopieszczone jelita – przepis od lekarzaZamiast restrykcyjnych diet, dr Oleszczuk proponuje proste rozwiązania. Jednym z nich jest znany od pokoleń przepis z siemieniem lnianym, który działa jak naturalna osłona dla układu trawiennego. Do tego regularne jedzenie kiszonek, które – jak przypomina ekspert – są najlepszym domowym probiotykiem. – „To naprawdę działa na odporność i samopoczucie. Zadbane jelita to nie tylko mniej dolegliwości żołądkowych, ale też większa energia i stabilniejszy nastrój” – dodaje.Ruch jako lek na długowiecznośćKolejny temat, o który pytają internauci, to aktywność fizyczna. Czy wystarczy codzienny spacer? A może konieczny jest intensywny trening? Dr Oleszczuk nie ma wątpliwości: każda forma ruchu ma sens, a regularność jest ważniejsza niż wyczynowe podejście. – „Aktywność fizyczna załatwia nam cztery z ośmiu procesów odpowiadających za długość życia. To najprostszy, a zarazem najtańszy lek na zdrowie” – wyjaśnia.„Zdrowie bez wymówek” – książka dla tych, którzy chcą zmianPodcast to jedynie przedsmak tego, co znaleźć można w książce „Zdrowie bez wymówek” dr. Tadeusza Oleszczuka. To praktyczny przewodnik po codziennych wyborach zdrowotnych, w którym autor rozkłada na czynniki pierwsze tematy takie jak dieta, sen, ruch, odporność czy hormony. Nie znajdziemy tu cudownych obietnic – zamiast tego dostajemy rzetelną wiedzę i wskazówki, które można wdrożyć od zaraz. To publikacja, która uczy, że zdrowie zaczyna się od małych kroków i świadomych decyzji – bez wymówek i bez nadęcia.
    --------  
    50:59
  • „Te kobiety nie chciały być tłem”. Magda Knedler o emancypacji bez bajek o złych mężczyznach | Kultura i inne przyjemności
    Jak pisać o kobietach, które nie mieszczą się w stereotypach? O świecie, w którym emancypacja była marzeniem, ale i powodem drwin? Magda Knedler w swojej nowej książce „Północne siostry” opowiada o bohaterkach, które nie godzą się na ograniczenia, ale też płacą za swoją wolność wysoką cenę. W podcaście „Kultura i inne przyjemności” rozmawia z Zofią Fabjanowską-Micyk o literackich inspiracjach, o tym, jak pokazywać kobiety bez uproszczeń i dlaczego język opisu namiętności wciąż bywa dla autorek wyzwaniem.Wiele twarzy patriarchatu„Nie lubię opozycji: źli mężczyźni, dobre kobiety” – mówi Magda Knedler. W swojej książce pokazuje, że emancypacja nigdy nie była prostą linią starcia płci. Po stronie walki o prawa kobiet często stali mężczyźni – myśliciele, artyści, reformatorzy – a jednocześnie znajdowały się kobiety, które broniły patriarchatu, bo w nim upatrywały bezpieczeństwa.„Północne siostry” to literacka opowieść o życiu kobiet w XIX wieku w Europie Północnej – epoki, w której możliwości zawodowe kobiet były dramatycznie ograniczone. Bohaterki książki to nie fikcja oderwana od realiów, lecz historie splecione z faktami i codziennością: kiedy mąż chorował, a rodzina traciła źródło utrzymania, pozostawało często tylko żebranie. Tak było choćby z żoną słynnego malarza romantycznego, Caspara Davida Friedricha, która po udarach męża nie miała żadnego zabezpieczenia społecznego.Moda, rozrywka i… żywe obrazyKnedler z czułością, ale i historycznym rygorem odtwarza codzienność tamtych czasów. Opowiada o surowych kanonach mody – „mody były bardzo sztywne, nie jak teraz, kiedy każdy ma swój styl i można być niemodnym” – i o formach rozrywki, które zastępowały nam dziś oczywiste media. Popularne były tzw. „żywe obrazy” – inscenizacje malarskich scen z udziałem ludzi, które bawiły publiczność, zanim pojawiła się telewizja, TikTok czy YouTube.Nie mniej ważny jest język. Autorka przyznaje: „Mamy problem z opisywaniem scen seksu w języku polskim”. To zdanie otwiera dyskusję o tym, jak literatura próbuje mierzyć się z tabu, jak mówić o cielesności bez popadania w kicz, a zarazem – jak ważne jest, by kobiece doświadczenie seksualne miało w literaturze swoje miejsce.Nowa książka Magdy Knedler to nie tylko narracja o emancypacji. To opowieść o ograniczeniach, jakie narzucały kobiecej codzienności XIX-wieczne struktury społeczne, ale też o sile, sprycie i wrażliwości, z jaką kobiety radziły sobie w świecie, który nie był dla nich.Nie jest to jednak historia jednowymiarowa. Knedler odrzuca schematy i pokazuje szarości – bo tak wygląda życie. Nie ma tu prostych podziałów, są za to trudne wybory, dramaty rodzinne, ale też momenty radości i humoru. To książka o tym, że kobiety zawsze były obecne w centrum wydarzeń, choć historia zbyt często spychała je na margines.To literatura historyczna, która nie jest suchym wykładem, lecz poruszającą opowieścią, łączącą dokumentalne tło z literacką wrażliwością. Bo pozwala nam lepiej zrozumieć, jak wyglądało życie kobiet, zanim zdobyłyśmy prawa, które dziś wydają się oczywiste. Bo przywraca pamięć tym, o których historia zapomniała – żonom, siostrom, artystkom, opiekunkom, a także tym, które musiały żebrać, by przeżyć.Wreszcie: bo czytając tę książkę, możemy spojrzeć na siebie – na nasze wybory, nasze wyobrażenia o wolności, nasze języki i nasze tabu. „Północne siostry” to książka, która nie tylko otwiera okno na XIX wiek, ale i stawia pytania o XXI wiek.W rozmowie z Zofią Fabjanowską-Micyk Magda Knedler opowiada nie tylko o kulisach pracy nad książką, ale i o własnych fascynacjach, literackich odkryciach oraz pułapkach, jakie niesie pisanie o historii kobiet. To rozmowa pełna pasji, erudycji i poczucia humoru, która sprawia, że „Północne siostry” stają się czymś więcej niż nową premierą wydawniczą – stają się zaproszeniem do wspólnej refleksji nad tym, co oznacza bycie kobietą w świecie, który się zmienia, ale wciąż potrafi powtarzać stare wzorce.
    --------  
    1:07:06
  • „Ludzie nie wiedzą za co są zwalniani”. Róża Szafranek i Tomasz Markiewka o tym, komu zagrażają gigersi i żarty z etatu | „zaTASKowani 2”, odc. 5
    - Czytałem niepokojący raport przygotowany dla rządu, wg którego duża część samozatrudnionych płaciła za małe składki, żeby otrzymać choćby najniższą emeryturę. Państwo stanie zaraz przed dylematem, co zrobić z tymi ludźmi - mówi filozof, Tomasz Markiewka w 5. odcinku podcastu zaTASKowani 2. - Jak dolecimy do starości ZUS-u i tak już nie będzie - odpowiada często przytaczanym przez samozatrudnionych żartem Róża Szafranek, ekspertka od HR. Czym jest gig economy i dlaczego nowy model pracy cofa nas w prawach pracowniczych o 150 lat?„Życie jest jak gang bang i rzadko się kończy orgazmem”Tym cytatem z amerykańskiej komiczki, Nikki Glaser, zaczynamy rozmowę o gig economy, czyli gospodarce opartej na zleceniach, gdzie miejsce etatowych pracowników zajmują gigersi – pracownicy kontraktowi, zwani też freelancerami, często samozatrudnieni. Z filozofem, publicystą oraz tłumaczem który przełożył m.in. książkę Slavoja Žižka „Kłopoty w raju. Od końca historii do końca kapitalizmu”, Tomaszem Markiewką i Różą Szafranek, ekspertką HR z wieloletnim doświadczeniem psychologicznym i menedżerskim, szefową agencji HR Hints.Czym jest gig economy? Ten model zatrudnienia obejmuje praktycznie wszystkie branże, ale najczęściej jest kojarzony z technologią (programiści, graficy, tłumacze) i usługami (kierowcy, dostawcy jedzenia) i jak pokazują badania jest w tzw. trendzie. Według danych z zeszłego roku światowy rynek gig economy jest wart ponad 550 mld dolarów, a wg prognoz do 2033 roku jego wartość wzrośnie do ponad 2 bilionów, co oznacza roczny wzrost około 16 procent. W USA funkcjonuje tak ponad jedna trzecia pracowników, a w Polsce w tym roku gigersem ma być już co piąty z nich (wg raport EY & GIGLIKE „GIG on. Nowy Ład na rynku pracy”).Cofnęliśmy się w kwestii praw pracowniczych o 150 latMożna już mówić o zmianie paradygmatu: praca przestaje być wieloletnią relacją z firmą na wyłączność, a zaczyna przypominać situationship stosując terminologią związków romantycznych, które zresztą przechodzą podobne „rozluźnienie”. - Zaczynamy od nowa negocjować umowę społeczną. Kiedy czytam, że pracownicy Ubera czy Amazona walczą z pracodawcą o założenie związków zawodowych, mam wrażenie, że cofnęliśmy się w kwestii praw pracowniczych o 150 lat – komentuje Markiewka. Dla filozofa ta zmiana grozi rozpadem państwa, bo działa tu efekt domina. - Jak jednej osobie pozwolimy nie płacić składek zdrowotnej i emerytalnej, to nic się nie stanie. Gorzej, jak takich osób będzie trzy miliony i więcej. Wtedy stają się problemem nas wszystkich, w tym tych, którzy sobie te świadczenia zapewnili - dodaje.Pracownicy przestali być niezwalnialniTej perspektywy nie podzielają pracodawcy, dla których przerzucenie obsługi i kosztów zatrudnienia na pracowników jest korzystne, ale też część samych zatrudnionych. - Osobiście byłam wychowywana w przekonaniu, że umowa o pracę gwarantuje stabilniejsze zatrudnienie, ale to już od dawna tak nie działa. Pracownicy przestali być niezwalnialni. A do tego przestaliśmy wierzyć, że państwo zabezpieczy nasze interesy. Wszyscy samozatrudnieni znają ten żart: jak dolecimy do starości ZUS-u i tak już nie będzie - mówi Szafranek. - Ludzie wybierają: tu i teraz – dodaje.Wykwit absurdu: happiness menagerJak w tej sytuacji zbudować do firmy przywiązanie czy tzw. team spirit oraz czy działy HR i szkolenia budujące zaangażowanie, często przez wyśmiewane, mają jeszcze rację bytu? - Nasze myślenie o zaangażowaniu jest oldschoolowe. Rolą HR-u nie jest głaskanie ludzi po głowie. Nowe podejście do pracy nie polega na tym, że się zabawia ludzi. Wykwit absurdu: happiness menager - wyjaśnia ekspertka. Do tego dochodzą rażące braki po stronie właścicieli i menadżerów w zarządzaniu ludźmi. - Bardzo duża część ludzi nie wie, co należy do ich obowiązków, nie wie, za co są awansowani, nie wie, za co są zwalniani. Zatrudnianie ludzi nie jest dziś symbolem sukcesu – dodaje.I to działa w obie strony. Bo jak mówi:„Jest duży wskaźnik ludzi, którzy odeszli donikąd”.
    --------  
    1:08:52
  • „Apeluję, żeby każda kobieta raz pojechała w podróż sama". Wyprawy solo i w parach wg Marty Niedźwieckiej | „Niezbędnik nowoczesnej dziewczyny”
    Czy podróż może naprawdę zmienić kobietę? W specjalnym odcinku podcastu „Niezbędnik Nowoczesnej Dziewczyny” Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna Zwierciadła, i psycholożka Marta Niedźwiecka mówią o podróżach, które wyrywają z rutyny, uczą zachwytu i budują siłę. To rozmowa o samotnych wyprawach, podróżach w kryzysie, wyborze kierunków, które leczą, a nie ranią – i o tym, jak uniknąć pułapki „duchowej cepelii”. Sponsorem odcinka jest marka Big Active.Specjalny odcinek „Niezbędnika Nowoczesnej Dziewczyny” to nie poradnik dla influencerek, ale szczera rozmowa o tym, co w podróżach najważniejsze. O wolności, autentyczności, emocjach i sile, jaką daje samodzielne odkrywanie świata.Chcesz dowiedzieć się, jak podróżować, żeby naprawdę zmienić siebie, uniknąć turystycznych pułapek i poczuć prawdziwą wolność? Posłuchaj tego odcinka – to szczera, inspirująca rozmowa o kobiecym podróżowaniu bez tabu.Największy prezent, jaki możesz sobie zrobić„Apeluję, żeby każda kobieta raz pojechała w podróż sama. To są bardzo ciekawe stany: czy potrafię się sama zachwycić tym, co widzę” – mówi Marta Niedźwiecka. Podróż w pojedynkę może być wyzwaniem, ale też bezcennym doświadczeniem, które pozwala spojrzeć na siebie z nowej perspektywy. To szansa na prawdziwą wolność, budowanie pewności siebie i sprawdzenie, czy potrafimy być szczęśliwe tylko w swoim towarzystwie.Pamiętamy tylko trzy rzeczyWedług badań z wyjazdów zostają w nas trzy elementy: początek, koniec i najsilniejsze emocje. To one decydują, czy podróż zostanie w pamięci jako przełomowa przygoda, czy zwykła ucieczka od codzienności. W odcinku rozmawiamy o tym, jak świadomie tworzyć te momenty, by każda podróż – nawet weekendowa – zostawiała w nas coś ważnego.Podróże w parach – kiedy lecząNie każda podróż jest dobrym pomysłem dla pary, szczególnie jeśli związek przechodzi trudny moment. „Gdzie jechać w podróż z nowo poznaną osobą, a gdzie para, która jest w konflikcie?” – to pytanie, które Joanna Olekszyk stawia Marcie Niedźwieckiej. Ekspertka wyjaśnia, jak dobierać kierunek i formę wyjazdu, by nie zamienić wspólnej podróży w emocjonalną minę.Duchowa turystyka – kiedy traci sens„Bali zamieniło się w wielką fabrykę białych pseudooświeconych ludzi. Na Wschodzie stajemy się częścią planktonu turystycznego” – mówi Marta Niedźwiecka, ostrzegając przed powierzchownym „rozwojem duchowym” sprzedawanym w egzotycznym opakowaniu. Pada też mocne określenie „duchowa cepelia”, które trafnie opisuje komercjalizację doświadczeń, które miały prowadzić do samopoznania.Podróżowanie może być ucieczką, ale też terapią – sposobem na uporządkowanie emocji, złapanie dystansu i odnalezienie własnej drogi. Marta Niedźwiecka podkreśla, że czasem zmiana miejsca daje nam przestrzeń na refleksję, ale nie jest cudownym lekarstwem na wszystkie problemy.Sponsorem odcinka jest marka Big Active.
    --------  
    51:27
  • „Trudno być osobą, która wywraca stół". Blogerka Mamologia o tym, jak stereotypy hamują rozwój dziewczynek | „Dylematy mamy i taty”, odc. 2
    Czy dziewczynki naprawdę mają mniejsze zdolności konstruktorskie niż chłopcy? Najnowsze badania Play Well Grupy LEGO oraz kampania marki „Ona To Zbudowała” pokazują, że to mit, który wciąż pokutuje w szkołach, domach i kulturze popularnej. W podcaście Zwierciadła „Dylematy mamy i taty” Monika Sobień-Górska rozmawia z Aleksandrą Beltą-Iwacz, psycholożką dziecięcą i blogerką znaną jako Mamologia, o tym, jak wspierać kreatywność dziewczynek i dlaczego budowanie – także z klocków LEGO® – może stać się narzędziem do zmiany świata. Sponsorem odcinka jest LEGO Polska.Stereotypy, które hamują kreatywność dziewczynekWciąż słyszymy, że chłopcy mają być odważni i sprytni, a dziewczynki – grzeczne i piękne. „A można inaczej” – podkreśla Aleksandra Belta-Iwacz, zwracając uwagę, że już w szkole dzieci dostają komunikaty, które ograniczają ich rozwój. Z badań Grupy LEGO wynika, że 80% dorosłych uważa chłopców za lepszych budowniczych niż dziewczynki, a co za tym idzie – przypisuje im większą sprawczość i skuteczność. Tymczasem 60% kobiet deklaruje, że dobrze radzi sobie w budowaniu, podczas gdy wśród mężczyzn takiego zdania jest 70%. Różnica jest niewielka, ale w społecznej percepcji – ogromna.Budowanie jako fundament pewności siebieDlaczego to takie ważne? Bo, jak pokazuje kampania LEGO® „Ona To Zbudowała”, budowanie nie jest tylko zabawą. To ćwiczenie w kreatywności, myśleniu przestrzennym, a przede wszystkim w sprawczości. „Odkrycia zaczynają się od małych rzeczy – że ja rozsypię klocki i z nich coś zbuduję. Porównuję to do mapy” – mówi psycholożka. Według badań aż 87% rodziców uważa, że budowanie z klocków LEGO wzmacnia pewność siebie dzieci. To moment, w którym z chaosu rodzi się coś własnego, unikalnego, a w dziecku kiełkuje przekonanie: „potrafię, mogę, mam wpływ”.Historia zapomnianych odkrywczyńAleksandra Belta-Iwacz przypomina, że od wieków sukcesy kobiet były marginalizowane. „Przypisujemy mężczyznom błędnie odkrycia, jak choćby wynalezienie Wi-Fi. Bardzo trudno być osobą, która wywraca stół” – zauważa ekspertka. Ten sam mechanizm działa dziś, gdy dorosłym łatwiej przychodzi uwierzyć, że konstruktorami są chłopcy, a dziewczynkom pozostaje rola księżniczek. A przecież historia pokazuje, że kobiety odgrywały kluczową rolę w rozwoju nauki, sztuki i technologii.Dziewczynki, które zmieniają światŚwiadomość zmienia się jednak dzięki akcjom takim jak kampania LEGO czy inicjatywom medialnym. Zespół redakcyjny TIME, dzięki Grupie LEGO stworzył listę 10 Dziewczynek Roku – wśród nich znalazła się 17-letnia innowatorka z Polski, Kornelia Wieczorek. Jej obecność na tej prestiżowej liście to symboliczny dowód na to, że dziewczynki potrafią być odkrywczyniami, liderkami i kreatorkami rzeczywistości. Nie księżniczkami z bajek, a dziewczynami, które realnie budują przyszłość. W ramach tej inicjatywy powstała cyfrowa okładka przedstawiająca minifigurki symbolizujące każdą z dziesięciu inspirujących postaci wybranych przez zespół redakcyjny TIME.Oprócz Kornelii Wieczorek na tej renomowanej liście znalazły się dziewczynki z całego świata: autorka Rutendo Shadaya, 16 lat, z Nowej Zelandii; sportsmenka Coco Yoshizawa, 15 lat, z Japonii; innowatorka Valerie Chiu, 15 lat, z Chin; artystka Zoé Clauzure, 15 lat, z Francji; innowatorka Clara Proksch, 12 lat, z Niemiec; sportsmenka Ivanna Richards, 17 lat, z Meksyku; innowatorka Kornelia Wieczorek, 17 lat, z Polski; podróżniczka Defne Özcan, 17 lat, z Turcji; innowatorka Rebecca Young, 12 lat, z Wielkiej Brytanii; oraz orędowniczka Naomi DeBerry, 12 lat, ze Stanów Zjednoczonych.Rower czy klocki? Kreatywność tkwi w codzienności„Kreatywność to codzienne działanie” – podkreśla Belta-Iwacz. To nie musi być przełomowe odkrycie, wynalazek na miarę nagrody Nobla czy globalny startup. To codzienne decyzje, jak chociażby zbudowanie czegoś z klocków LEGO, wymyślenie nowego sposobu na zabawę czy samodzielne rozwiązanie problemu.
    --------  
    44:44

Więcej Zdrowie i Fitness podcastów

O Zwierciadło Podcasty

„Zwierciadło Podcasty” to rozmowy o psychologii, kulturze, wychowaniu, podróżach i dobrym życiu. Naszymi gośćmi są znani eksperci, badacze oraz ludzie zaangażowani w promocję aktualnej i sprawdzonej wiedzy ze wszystkich tych dziedzin.
Strona internetowa podcastu

Słuchaj Zwierciadło Podcasty, On Purpose with Jay Shetty i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności
Media spoecznościowe
v7.23.3 | © 2007-2025 radio.de GmbH
Generated: 8/29/2025 - 7:58:52 AM