W Tajlandii nazwisko potrafi brzmieć jak poemat, tak to jest gdy każda rodzina wymyśla sobie własną nazwę, do tego stopnia unikalną, że nie może być dwóch rodzin o takim samym nazwisku! Imię z kolei często wybierają mnisi, kierując się kalendarzem księżycowym i astrologią, a w codziennym życiu i tak rządzą przezwiska: Ice, Boss, Poo, Peach, a nawet Internet.
W tym odcinku opowiadam, jak powstał ten niezwykły system nazewniczy, od jedynych w swoim rodzaju nazwisk, przez astrologiczne imiona, aż po codzienne pseudonimy, które potrafią całkowicie zastąpić prawdziwe imię.
Mój przewodnik i opowiadania o Bangkoku:
https://www.livedguides.pl/products/bangkok-stories
Współpraca:
[email protected]