PodcastyNaukaSłuchowisko z dzikości

Słuchowisko z dzikości

Daniel Petryczkiewicz
Słuchowisko z dzikości
Najnowszy odcinek

25 odcinków

  • Słuchowisko z dzikości

    Ze Staszkiem Łubieńskim - o pisaniu, czujności obserwatora, dzikim brzegu i wiślanych kłodach

    05.03.2026 | 1 godz. 21 min.
    Wspaniale było ruszyć nad dziką Wisłę z Dziką Ochotą czyli Staszkiem Łubieńskim, uhonorowanym ostatnio Paszportem Polityki za „Drugie życie czarnego kota”. 
    Odcinek dedykujemy Kłodom Pływaczkom, mewom surferkom i Fuksowi, którego śladami podążamy. 
    Rozmawiamy, idziemy, patrzymy i nie możemy przestać. Ja nowicjusz, i Staszek - przecież już wyjadacz pisarski, gadamy  o tym, czym jest dla nas pisanie ale bez przerwy przerywamy sobie wzajemnie, bo:
    właśnie przepływa obok nas kłoda jak krokodyl,
    albo Staszek zauważył właśnie pierwszą w tym roku czajkę,
    a także dlatego, że właśnie przywitał się z nami pluśnięciem w wodę bóbr,
    tudzież zerwały się wszystkie mewy więc zaczęliśmy wypatrywać bielika… 
    albo pojawił się kawał płynącego drzewa, który wyglądał jak sześć siedzących na niej kormoranów
    oraz dlatego, że wsłuchujemy się w startujące z wody gągoły albo spacerujemy noga w łapę z królewskim bażantem :) 
    Dyskutujemy też o czujności obserwatora i zastanawiamy się czego znakiem jest to, że szybciej sięgamy po aparat niż po lornetkę i czy możemy to zmienić. Meandrujemy, zapętlamy się, wpływamy w starorzecza i czasem wracamy do głównego nurtu a czasem nie. 
    Zastanawiamy się nad zmianami punktów odniesienia i linii bazowej w odniesieniu do Przyrody ale też po prostu życia. Zadajemy też kłam temu, że tylko wschodni brzeg Wisły jest dziki a przecież od Plaży Żoliborz w dół rzeki mamy rasowy ols! I naprawdę niesamowite historie dziejące się na rzece. Chodźcie z nami! Gwarantuję, że godzina i dwadzieścia minut minie Wam szybko jak lot czajki! 
    A dla tych które i którzy dopłyną z nami do końca - niespodzianka!
    Stanisław Łubieński – kulturoznawca, ukrainista, z zamiłowania przyrodnik. Współpracował z „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym” i „Dwutygodnikiem”. Autor czterech nagradzanych i tłumaczonych na języki obce książek: Pirat stepowy (Czarne 2012), Dwanaście srok za ogon (Czarne 2016), Książka o śmieciach (Agora 2020) oraz najnowszej - Drugie życie czarnego kota - za która został uhonorowany Paszportem Polityki. Prowadzi spacery przyrodnicze po Warszawie, jest gospodarzem audycji „Księstwo Ptaków” w radiowej „Trójce” i Prezesem Zarządu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. 
    Odnośniki do przydatnych spraw wspomnianych w tym odcinku:
    https://otop.org.pl/wlacz-sie/zostan-czlonkiem-otop/zostan-czlonkiem-otop/  - bardzo Was zachęcam aby zapisać się do OTOP-u - tak jak ja! 
    Drugie życie czarnego kota, Stanisław Łubieński, wydawnictwo Agora https://kulturalnysklep.pl/product-pol-100583-Drugie-zycie-Czarnego-Kota.html 
    Profil Staszka na FB: https://www.facebook.com/DzikaOchota/
  • Słuchowisko z dzikości

    O tym jak zima przynosi suszę i radość zmienia we łzy

    26.02.2026 | 1 godz. 1 min.
    To jest odcinek specjalny. Radość miesza się tu ze smutkiem i świadomością nieuniknionego. 
    Zmontowałem dwa nagrania. Pierwsze z 23 lutego, zarejestrowane w Rozlewisku i drugie z 26 lutego, nagrane w Środkowej Dolinie Małej.

    Oba miejsca dzieli około 6 kilometrów. Rozlewisko położone jest poniżej Łąk Soleckich, które są torfowiskową gąbką, w której narodziła się rzeka po odejściu lodowca. Środkowa Dolina to także osuszone torfowisko położone z kolei powyżej Łąk Soleckich. Okazuje się, że mimo roztopów, są to dziś dwa światy. Wody i suszy.

    I we mnie jest rozłam. Dychotomia antropocenu. Radość i łzy. Bo do Rozlewiska wróciła woda, która rwie i płynie. Po dwóch latach, rzeka wróciła. To jest jednak gorzka radość bo świadomość kłuje pytanie - „na jak długo wróciłaś?” 

    To pytanie przebija serce swoją nieuchronnością, kiedy docieram do Środkowej Doliny, gdzie dziś jest Użytek Ekologiczny. Bo w tym miejscu wody nie ma. Susza aż trzeszczy. W korycie świecą pojedyncze kałuże. Stawy Baniochy wciąż mają taki sam poziom wody jak przed nadejściem zimy. Tafla wody cofnięta jest 6 metrów wgłąb. Wciąż zalega gruby lód ale więcej wody to tu nie będzie - nie ma skąd, dookoła nie ma już żadnego śniegu do stopienia. Wyjaśniam dlaczego tak jest i jaka tak naprawdę, była mijająca zima. Bo śnieg owszem leżał ale spadło go bardzo niewiele w stosunku do potrzeb wyschnięte Ziemi. Warto złapać świadomość tego co się wydarzyło i dlaczego. Dość szczegółowo to analizuję i dochodzę do wniosku, że susza, wbrew pozorom, ma wiele wspólnego ze śnieżną kulą. 

    Na koniec zastanawiam się nad tym czym jest dziś optymizm i dlaczego wolę zwrócić się do nadziei i radości. Optymizm jest nie tylko przereklamowany ale też betonuje status quo i premiuje bierność. Odsyłam w tej sprawie do jednego z poprzednich odcinków, gdzie reflektuję nad filozofią Byung-Chul Hana - link poniżej. 

    A to wszystko w dźwiękowym anturażu żurawii! Chodźcie ze mną. W mokre i w suche. W radość i łzy. W nadzieję. 

    Lektury i odsłuchy dodatkowe:
    - Duch nadziei i inne eseje, Byung-Chul Han, tłum. Rafał Pokrywka https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/ 
    - odcinek Słuchowiska z Dzikości poświęcony nadziei https://open.spotify.com/episode/52yYZBwFYRt1BlXYau18PU?si=e86889366d5e49a6
  • Słuchowisko z dzikości

    O tym dlaczego napisałem książkę

    19.02.2026 | 36 min.
    Ostatnie dni i godziny śnieżnej i mroźnej zimy to dobry czas aby zmierzyć się z tym, dlaczego powstała książka "Mała historia znikania. Opowieść o rzece." Jak wiecie, premiera już za niecałe dwa miesiące - 22 kwietnia - na Dzień Ziemi, na Święto Wody, na moje 50 urodziny. Dużo się dziać będzie w tym 2026 roku. No i o tym opowiadam chrzęszcząc śniegiem i szklanym lodem w korycie Małej.
    Słucham też sikorek, dzięcioła czarnego i gili. No i ogarniam mojego Przyjaciela - Franka. Będę tęsknił za tobą Zimo! Chodźcie ze mną ostatni raz w ten mroźny, biały czas.
    Zapowiedź wydawniczą książki znajdziecie na stronach Wydawnictwa Krytyka Polityczna: ⁠https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/

    Wspominam w opowieści kilka lektur:
    - Adam Robiński, "Pałace na wodzie"
    - Maciej Robert, "Rzeki, których nie ma"
    - Jan Mencwel, "Hydrozagadka"
    - zachęcam Was także do przeczytania refleksji zimowych, które spisałem dla Instytutu Reportażu: https://ir2.info/article/czas-zimy/

    Nieśmiało też przypomnę, że możecie wspierać moje działania tutaj: https://patronite.pl/DanielPetryczkiewicz
  • Słuchowisko z dzikości

    O szklanym śniegu i mocy zimowego słońca

    04.02.2026 | 41 min.
    Wychodzę w najmroźniejszy świt tej zimy. Policzki palą choć to przecież mróz. Palce bolą z zimna. Na Mazowszu termometry pokazały rano minus 22,5.

    Zanim pierwsze promienie słońca przebiły się przez mróz, las czekał w uśpieniu. Nikt nie tracił ani dżula energii. Oprócz mnie i Franka. Dopóki sztylety światła nie przebiły się między gałęziami, nie zaśpiewała żadna sikora, żaden raniuszek nie pokiwał ogonkiem. Dziki spały w barłogach.

    W takim poranku, kiedy las skulił się przed mrozem, hałas który robię wydaje mi się zawstydzający. Każdy krok to jak skrzypienie tysiąca nienaoliwionych drzwi! Jak rozgarnianie łopatą góry potłuczonych butelek! Jak jęk zardzewiałych kół zębatych! Niesamowite, że cichy w swoim założeniu śnieg, potrafi być tak wokalny! Oczywiście potrzeba do tego człowieka z nartami 🤣 który uruchamia tą mroźną orkiestrę pisków, jęków i zgrzytania 🥶 całe szczęście, że dźwięk ten nie wytwarza echa. Tak jakby wyemitowany ze zmrożonego śniegu jęk był absorbowany przez ten sam śnieg bez narzekania i zbędnych pretensji.

    W taki poranek czuć siłę słońca. Ono jest już coraz śmielsze. Będę tęsknił Zimo. Wiem, że jeszcze nie odchodzisz ale czuć w słońcu, w werblowaniu dzięciołów, w zrzucającym sierść Franku, że przemijasz. Że bliżej Ci już do wiosny. Dziękuję, że byłaś. Że wniosłaś do poznaczonego antropocenem świata trochę normalności. Dziękuję 🙏🏻
  • Słuchowisko z dzikości

    O dzikich ścieżkach równoległej rzeczywistości, nowych totalitaryzmach, moralności która tworzy podstawy i kawie parzonej na śniegu.

    25.01.2026 | 36 min.
    Jak zwykle w Słuchowisku z dzikości - idę, wędruję, gadam i słucham. Wątków jest sporo więc zbieram je w rodzaj mapy. Idzie to tak:
    Wędrowanie dzikimi ścieżkami - zauważanie równoległego świata - rozważania nad kolonializmem - rozważania nad nowym kolonializmem - rozważania nad nowymi totalitaryzmami - bandyckie dziedzictwo USA - zgniła ale jednak moralność Europy - „brutalna siła, władza, pieniądz i brak wstydu” religie nowych totalitaryzmów - zima jako czas dostrzegania pozaludzkiego - pozaludzkie jako miara umiaru - czy rzeka popłynie wraz z odwilżą? 

    I dalej:
    Medytacja w wędrówce - wokalny śnieg - parzenie kawy ze śniegu - picie kawy przy ognisku - siedzenie pod Wiązem - kiedy dzieje się nic bo dzieje się wszystko. 

    Chodźcie. Obok jest miejsce żeby się przysiąść. Kawy też starczy.

Więcej Nauka podcastów

O Słuchowisko z dzikości

Nazywam się Daniel Petryczkiewicz. Jestem osobą piszącą i snującą opowieści. Nazywam siebie ambasadorem rzeki Małej i Rozlewiska, którą odkryłem na nowo dla lokalnej społeczności i której bronię od lat. Pasjonują mnie sprawy lokalne, tutejsze, małe i pozornie nieznaczące. To nie jest podcast, to jest SŁUCHOWISKO, które powstaje na drzewach, na łąkach, nad rzekami i mokradłami. Często w nim meandruję, skręcam w starorzecza, tracę wątek i podnoszę ze ściółki dygresje. Lubię komary, doceniam kleszcze. Kocham gapić się w staroświeckie ognisko i nocować nad rzeką. Chodźcie ze mną.
Strona internetowa podcastu

Słuchaj Słuchowisko z dzikości, Hidden Brain i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności
Media spoecznościowe
v8.7.2 | © 2007-2026 radio.de GmbH
Generated: 3/14/2026 - 2:15:58 AM