[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio https://bit.ly/3NpjcES
W najnowszym odcinku „Frontów Wojny" role się odwracają, tym razem Marcin Wyrwał nie prowadzi, lecz… zostaje gościem odcinka. Świeżo po powrocie z Donbasu, Kijowa i Charkowa opowiada o realiach frontu, o których trudno przeczytać w raportach.
Marcin Wyrwał i Edyta Żemła analizują kluczowy wątek wojny w ostatnich dniach, odcięcie Rosjan od systemu Starlink. W momencie, kiedy ten system się załamał, oni teraz bardzo szybko szukają własnych systemów — mówi Wyrwał. Jak dodaje Edyta Żemła, cała ta wojna wisi na Starlinku.
Prowadzący opowiada o skrajnym kryzysie energetycznym, który uderza w mieszkańców. To jest pierwszy raz od kilku lat, kiedy Dniepr jest całkowicie zamarznięty, a po lewej stronie rzeki są całe dzielnice, które nie mają ogrzewania, nie mają prądu. Ludzie funkcjonują dzięki krótkim „okienkom prądowym" w środku nocy.
Zdaniem Marcina Wyrwała to, co dziś dzieje się na froncie, to „nowa epoka wojny". Mad Max to jest chyba dobre porównanie, ogromna część Donbasu znajduje się pod siatkami- mówi. Chodzi o konstrukcje chroniące przed dronami FPV, które zdominowały współczesne pole walki. Prowadzący mówi wprost, drony w tak olbrzymim stopniu zdominowały dziś pole walki, że o nich musimy mówić w pierwszej kolejności. Rok 2025 to była absolutna dominacja dronów.