Jako trekkę sprzedawano sprzedawano Škodę na Antypodach - w Nowej Zelandii i Australii, jako skopaka - w Pakistanie, pod nazwą kamyonet samochody z Mlade Boleslavi znane były w Turcji. No dobra - to pewne uproszczenie, w każdy z powyższych przypadków czechosłowackie podwozie, silnik i osprzęt, kolejnych wariantów przedwojennego jeszcze populara, dostawały produkowane na miejscu, czasem bardzo ciekawe nadwozie. Ale nadwozie, które też, zwykle, projektowane było przez Škodę.
W 115 odcinku Czechostacji Karol Machi, historyk motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość, zamyka czteroczęściową serię o marce Škoda.
W dzisiejszej opowieści znalazło się i miejsce na wymienioną we wstępie egzotykę i legendarny model 1000 MB, który chociaż powstał raptem na chwilę, w kolejnych, coraz mniej przypominających oryginał wersjach produkowany był aż do upadku komunizmu.
Jest o niesfinalizowanych pomysłach na współpracę w Włochami i nowoczesny, przednionapędowy samochód, produkowany we współpracy z NRDowskim Wartburgiem.
Jest o wymyślonym w latach 50. furgonie, który pod marką ocelot produkowany był, w Słowacji, jeszcze dziewięć lat temu.
Jest też w końcu o Škodzie Favorit - modelu, który najpierw pogrzebał całkiem koncern ze stuletnią tradycją - a potem, już w ramach większej, ponadnarodowej grupy samochodowej Volkswagena, pozwolił się Škodzie rozwijać.
Poprzednie odcinki cyklu o koncernie Škoda i inne odcinki motoryzacyjne Czechostacji znajdziecie tutaj:
O Skodzie w trzech odsłonach: 1 2 3
O pojazdach Laurin i Klement
O Tatrze w trzech odsłonach - 1 2 3
***
Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:
Maciej i Maciej, Natalia oraz Piotr
Bardzo Wam dziękuję <3
Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.
Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję.
Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.
No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.
W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG