Odebrał życie być może osiemdziesięciu kobietom, a może nawet stu. Rówieśnik Bundy’ego, być może ma nakoncie o wiele więcej ofiar niż osławiony Ted. Wiódł zwyczajne życie u boku żony i trójki dzieci, przez wiele lat utrzymywał pracę programisty w firmie ubezpieczeniowej, awansował. Syn, mąż, ojciec, brat. I jednocześnie seryjny,nienasycony sprawca, który napawał się nieudolnością policji i cierpieniem ofiar. Czul się niepokonanym zwycięzcą, był pewien, że nikt go nie schwyta, choć przez lata działał w tym samym rejonie, dokonywał przestępstw w tychsamych miejscach, polował na kobiety w pewnym typie.
Oto historia jego życia i zbrodni. Jeszcze niezamknięta. Dopóki żyje, jest szansa, że przyzna się do czynów, o które dotąd nie był podejrzewany.