„Pan Prezydent Nawrocki rozmawiał (w Ankarze) z prezydentem Zełenskim. (...) Przez tę godzinę zostały przedstawione fakty natury historycznej (dotyczące UPA), to, dlaczego polska opinia publiczna jest oburzona. (Zełenski) wielu kwestii nie wiedział i dowiedział się o nich z rozmowy z historykiem, bo pan prezydent Nawrocki jest doktorem historii. Rozmawiano też o tym, co dalej, jednak Rosja nie była dominującym tematem. Głównie rozmawiano o stosunkach dwustronnych” - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP. Podkreślał, że „Ukraina musi wybierać: czy chce mieć dobre relacje z Polską, czy złe”.