"Przyszedł list z Białego Domu, w którym Donald Trump zaprasza Polskę do udziału w formule współpracy (...). Trwają rozmowy między Polską, ale także innymi partnerami z Zachodu i z Amerykanami, jaką formułę ta Rada Pokoju ma przyjąć, no i oczywiście jest kontrowersja, że zapraszani są tacy politycy, z którymi z całą pewnością prezydentowi Karolowi Nawrockiemu po drodze nie jest" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Przydacz, komentując kwestię przystąpienia Nawrockiego do Rady Pokoju dla Strefy Gazy. "To są postaci dla nas z wiadomych względów… No, nie uznajemy funkcjonowania w takiej formule Łukaszenki, a z drugiej wiemy, że Putin jest agresorem, ale to strona amerykańska decyduje o składzie" - dodał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Nawrocki dostał zaproszenie od Trumpa na trzy lata.