Donald Trump chce, aby Stany Zjednoczone przejęły Grenlandię. Czy to tylko fantazja? Przecież kilka dni temu USA obaliły dyktatora Wenezueli.
Czy to zaskoczenie? Zależy dla kogo. Jeśli uważnie czytaliście, czytałyście nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, to na pewno nie jesteście zaskoczeni. To tam jest wyłożona filozofia stref wpływów Stanów Zjednoczonych, którą w mediach zaczęto nazywać "Doktryną Donroe".
A zatem czy Trump chce naprawdę najechać Grenlandię? Rzeczniczka Białego Domu mówi, że wszystkie opcje są na stole, ale to dyplomacja jest pierwszą z nich. Kilka amerykańskich mediów donosi, że Trump „planuje raczej kupić Grenlandię, niż ją najechać“. Ale Dania, będąca przecież tak jak i Stany Zjednoczone - częścią NATO, publicznie sprzeciwia się takim rozmowom. Wspierają ją kraje europejskie, w tym Wielka Brytania, Francja, Włochy i Polska. Również rządowi Grenlandii nie podoba się sposób, w jaki USA ustawiają tę dyskusję. Jakie jednak karty w ręku ma Europa w momencie, w którym ważą się negocjacje w sprawie pokoju w Ukrainie, którego gwarantem mają być właśnie Stany Zjednoczone?
To, co robi Trump, magazyn „The Atlantic” nazwał „retro imperializmem”. Na czym on polega? I czy nie niepokoi nawet sojuszników MAGA w Europie?