Trwa drugi dzień posiedzenia Sejmu, a tuż przed nim drugi protest. Po środowym strajku naukowców, na ul. Wiejską przyjechali mieszkańcy regionu bieszczadzkiego. Powodem petycja, aby nie likwidować oddziału SOR w Lesku. "Dzisiaj sytuacja w ochronie zdrowia wygląda w ten sposób, że oddziały pediatryczne są obłożone w 40 proc., a oddziały geriatryczne w 140 proc. To, od czego musimy zacząć i o co apeluję, to o właściwą wycenę świadczeń. Niektóre świadczenia są bardzo dobrze wyceniane, stąd też szpitale powiatowe, ratując się żeby utrzymać się na dobrym bilansie, czy w ogóle na powierzchni, chcą wykonywać świadczenia, które są dobrze opłacone. Natomiast są świadczenia, które są bardzo źle opłacone, chociażby gastroskopia, za którą szpital otrzymuje 300 zł, a realny koszt to 800 zł. Do każdej gastroskopii szpital dopłaca, więc szuka tych świadczeń, na których mógłby zarabiać. (…) Jesteśmy w sytuacji, gdzie zamykamy szkoły, a otwieramy domy pomocy społecznej. Społeczeństwo nam się starzeje i to jest nieubłagany proces" – podkreślił w Radiu RMF24 poseł klubu parlamentarnego Centrum Norbert Pietrykowski.