"Szef PKOl zawierał umowy z Zondacrypto poza Polską. Zarząd dowiedział się o tym z doniesień medialnych. To nie są pierwsze zastrzeżenia tego zarządu do prezesa. Brak przejrzystości, transparentności w kwestii innych działań, to tylko wierzchołek góry lodowej. Jeśli ktoś ponosi odpowiedzialność za to, co się dzieje, za to, że Polki i Polacy tracą swoje oszczędności, to politycy Zjednoczonej Prawicy, którzy w czasie chociażby tajnych obrad Sejmu, po prostu śmiali się z tego, co się dzieje. Prezydent, który dwukrotnie zawetował ustawę regulującą rynek kryptowalut. Pytanie, dlaczego zawetował? Wiemy już, że politycy PiS i Konfederacji korzystali bezpośrednio z pieniędzy Zondacrypto. Były sponsorowane eventy, w których brali udział. Polki i Polacy tracą pieniądze, a politycy Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji korzystali na tym procederze" – mówiła w Radiu RMF24 posłanka klubu Centrum Aleksandra Leo.