W piątek odszedł trener Jacek Magiera. Asystent selekcjonera polskiej kadry zmarł nagle w wieku 49 lat. "Bardzo skromny, prawy chłopak, któremu przez całą karierę piłkarską nigdy nie odbiła żadna woda sodowa. Był normalnym piłkarzem, który stąpał twardo po ziemi, edukował się non stop. Po zakończeniu kariery piłkarskiej, jako trener wspinał się później w drabince trenerskiej, zdobywał doświadczenie. Wszyscy wiedzieli w środowisku, że to był tak naprawdę przyszły selekcjoner reprezentacji Polski. Pewnie za kilka lat mógłby objąć to stanowisko. Nigdy nie odmawiał rozmowy, rady, był bardzo rozsądny. Każdy w środowisku mówi to samo o Jacku, że był bardzo dobrym człowiekiem, bardzo rodzinnym, dbał o rodzinę. W środowisku nikt nie miał z nim żadnego konfliktu, sprzeczki. To był świetny człowiek" - wspominał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Cezary Kucharski, były zawodnik Legii Warszawa i boiskowy kolega Jacka Magiery.