Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, powiązanej z legalizacją 460 mln hrywien. To ponad 37 mln złotych. "Na początku wojny tej korupcji przez pewien czas nie było. Ona znikła. Była ogromna mobilizacja państwa i elit ukraińskich. To trwało krótko, mniej więcej pół roku, może do roku. Na Ukrainie sprawy wróciły do normy, ponieważ znowu politycy kradną, znowu wróciła korupcja. To był znak, że Ukraina się obroniła. Do pewnego momentu panowała dyscyplina i powróciły zasady moralne, jeśli chodzi o elity polityczne, ukraińskie, ale to było krótkotrwałe. Poziom złodziejstwa jest przerażający. W sytuacji, gdy państwo jest zagrożone egzystencjalnie, budowanie sobie willi w ekskluzywnej dzielnicy pod Kijowem jest czymś po prostu niewyobrażalnym" – mówił w rozmowie z Bogdanem Zalewskim na antenie Radia RMF24 Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz Wirtualnej Polski.