Cieśnina Ormuz formalnie została otwarta po porozumieniu Teheranu z Waszyngtonem, ale Iran ogranicza ruch statków i jednocześnie zapowiada, że nie wróci do zasad obowiązujących przed wojną. "Iran pokazał, że ma coś do powiedzenia, ale też musi zachować ostrożność. Pełne i długotrwałe zamknięcie Ormuzu byłoby dla Iranu zbyt ryzykowne. Tylko że Iran nie musi zamykać cieśniny tak w 100 procentach. Wystarczy, że podnosi ryzyko i powoduje, że armatorzy czy ubezpieczyciele wahają się, czy tamtędy przepływać. Narzędzia, jakie wykorzystuje, to nie tylko okręty, blokady, ale same miny, groźby, presja prawna, wyłączanie nawigacji, kontrole, ryzyko kolizji. To wszystko są narzędzia, które działają na korzyść Iranu. Nie musi być pełnego zamknięcia, wystarczy, że wszyscy się boją Iranu" - zauważyła w rozmowie z Tomaszem Weryńskim w Radiu RMF24 Zuzanna Nowak, dyrektor zarządzająca w think-tanku The Opportunity Institute for Foreign Affairs.