Przed węgierskimi wyborami parlamentarnymi sondaże dają wyraźną przewagę opozycyjnej partii TISZA kierowanej przez Pétera Magyara. Obóz rządzący Viktora Orbána przekonuje jednak, że to on wciąż ma kontrolę nad sytuacją. Czy możemy być świadkami zmiany władzy na Węgrzech? "Społeczeństwo węgierskie bardziej niż odwraca się od Orbana, to zyskuje odwagę aby okazać swój sprzeciw. To jest zauważalne zarówno na poziomie kolektywnym, wspólnotowym, gdzie Węgrzy zaczynają wychodzić na ulice, okazywać swój sprzeciw, zaczynają pojawiać się na wiecach Orbana, żeby przeciwko niemu wystąpić. Chodzi też o poziom indywidualny, prostych rozmów, prostych spotkań. Przykładowa sytuacja z wczoraj, z jednego z węgierskich supermarketów na południu kraju, gdzie rozmawiały ze sobą dwie stereotypowe wyborczynie Fideszu i każda z nich stwierdziła, że najwyższa pora, żeby tę władzę oddać" - mówił w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Artur Lorek z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.