Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, że stopy procentowe pozostają na dotychczasowym poziomie. Oznacza to, że stopa referencyjna, od której zależy m.in. wysokość rat kredytów, nadal będzie wynosić 3,75 proc. "Nikt nie spodziewał się innej decyzji. Ona była bardziej niż oczywista, Rada nie miała innego wyjścia. Inflacja na poziomie 2,5 proc. Wstępne dane, które zostały niedawno opublikowane, zostaną niewątpliwie potwierdzone. Inflacja wzrośnie w lipcu, bo zniknie program CPN, dzięki któremu płaciliśmy mniej na stacjach. 2,5 proc. zamieni się pewnie na 2,9 proc. W dalszym ciągu jest to w granicach oczekiwań Rady Polityki Pieniężnej, bo Rada chciałaby mieć inflację na poziomie 2,5 proc. z odchyleniem do jednego punktu procentowego, czyli od 1,5 proc. do 3,5 proc. Mieścimy się w tym zakresie, więc nic dziwnego, że Rada zostawiła stopy bez zmian" – przyznał w rozmowie z Kubą Śliwińskim na antenie Radia RMF24 ekonomista Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion.