W poniedziałek Iga Świątek poinformowała, że kończy współpracę ze swoim trenerem Wimem Fissettem. "Najprościej zwolnić trenera i liczyć, że może coś się poprawi. Myślę, że tą decyzję podjęła zawodniczka. Ja uważam to za błąd. Wydawało mi się, że poważna ocena tej współpracy nastąpi dopiero na koniec sezonu na kortach ziemnych, czyli po turnieju Rolanda Garrosa, gdzie Iga już czterokrotnie wygrywała. Wydaje mi się, że ta decyzja nastąpiła za szybko. Szczególnie, że Iga była do tej pory znana z długich współprac z trenerami. Teraz nie chciałbym powiedzieć, że to jest trend, ale te współprace są coraz krótsze" – zwrócił uwagę w rozmowie z Bogdanem Zalewskim na antenie Radia RMF24 Adam Romer, redaktor naczelny magazynu Tenis Klub.