"Słyszałem zapowiedzi pana Magyara, że nie będzie zwlekał z decyzją odnośnie pozbawienia ich azylu. Oczywiście to są procedury węgierskie. Można byłoby powiedzieć do panów Ziobro i Romanowskiego: Panowie, kończy się sielanka w Budapeszcie, czeka na was miejsce w polskim areszcie. Chyba, że zostaje im jeszcze Łukaszenka albo Putin, czyli Mińsk i Moskwa. Niektórzy się odgrażają, że może pojadą za wielką wodę do Donalda Trumpa i tam ktoś ich przygarnie. Ale patrząc na emocjonalne rozchwianie Trumpa, to rano może ich przyjąć, a wieczorem może ich wydalić. Natomiast jest czymś obrzydliwym, że były minister i wiceminister sprawiedliwości uciekają jak pospolici gangsterzy przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Myślę, że jak teraz uciekną, to już zerojedynkowo trzeba powiedzieć, że wyrok na siebie wydali sami" – mówił w Radiu RMF24 Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy.