Sąd skazał Dawida B., ojczyma 8-letniego Kamilka, który zmarł dwa lata temu w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka, na 25 lat więzienia. Matka chłopca skazana została na 16 lat pozbawienia wolności. "Przede wszystkim nie mamy uzasadnienia. To jest dla prawników kluczowe do dokonywania ocen. To, co wiemy to zmiana kwalifikacji prawnej czynu. To jest faktycznie zaskakujące, bo to oznacza, że sąd uznał, że oskarżony nie działał w celu zabicia. Natomiast powszechnie znany jest opis czynu. Z dużym zainteresowaniem będziemy czekali, w jaki sposób sędzia to uzasadni. Natomiast z punktu widzenia pracy z dziećmi doznającymi przemocy dla nas jako dla środowiska jest kluczowe, żeby uzyskać odpowiedź, czy sąd uznał, że fakt, iż pokrzywdzonym w sprawie było dziecko, było uznane za okoliczność obciążającą. Sąd wymierzył surowszą karę, ponieważ pokrzywdzonym było dziecko. Wydaje się, że tak nie jest, ale mówię to w oczekiwaniu na uzasadnienie" – przyznał w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem na antenie Radia RMF24 adwokat Grzegorz Wrona.