Litewskie wojsko podało, że ostrzeżenie przed atakiem lotniczym zostało odwołane w całym kraju. Wcześniej poinformowało o możliwym wykryciu drona w pobliżu granicy z Białorusią. W związku z odwołaniem zagrożenia wznowiono ruch samolotów na lotnisku w Wilnie. "Jest toczona walka radioelektroniczna i drony można przejmować. To, że jakiś dron zostaje znaleziony, to nie znaczy, że to było celem działania danej strony. To efekt toczenia pewnej wojny. To, że jesteśmy w okolicy, niestety odczuwamy każdego dnia i ponosimy też tego niemałe koszty. Ochrona naszego nieba, podrywanie myśliwców, współpraca sojusznicza, to generuje koszty. O to też w tym wszystkim chodzi, abyśmy na naszej granicy, i tej na ziemi, jak i tej w powietrzu, ponosili koszty. Drugiej stronie mocno na tym zależy" – podkreślał w rozmowie z Michałem Zielińskim na antenie Radia RMF24 Artur Dubiel, ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego z Uniwersytetu WSB Merito, były żołnierz i autor podcastu "Na celowniku".