Głównym tematem czwartkowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli mają być wysokie ceny energii. Temat planowany od dawna, nabrał pilności w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. "To skrót od terminu Emissions Trading System, czyli systemu handlu emisjami. Mamy system ETS 1, który dotyczy energetyki, czyli wytwarzania energii elektrycznej, ciepła, czyli tego, skąd mamy ogrzewanie w mieszkaniach, w dużych miastach i przemyśle. Te podmioty są obciążone kosztami emisji. Jeśli spalają paliwa kopalne, takie jak węgiel i gaz, to muszą za to zapłacić. To zanieczyszczenia, które ten system wycenia. (…) W zależności, ile ETS kosztuje i jaką mamy emisje energetyczną, to w Polsce to są okolice 1/4 rachunku dla nas jako odbiorców końcowych. To mniej więcej tyle, co VAT" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Michał Grabka, kierownik programu badawczego Energia i Klimat z Fundacji INSTRAT.