Od 7 lipca wszystkie nowe samochody osobowe rejestrowane na terenie Unii Europejskiej będą musiały być wyposażone w szereg nowoczesnych systemów wspierających kierowców. Chodzi m.in. o skuteczniejsze automatyczne hamowanie awaryjne, ostrzeganie przed rozproszeniem kierowcy i aktywne utrzymanie pasa ruchu. "Pamiętajmy, że wiele aut, szczególnie aut premium, już od wielu lat było wyposażonych w tego typu systemy. Teraz będzie to dotyczyło każdego samochodu, nawet tego najtańszego. Pytanie, czy to się przełoży na cenę auta. Przy tej konkurencyjności sprzedaży pojazdów w naszym kraju, myślę, że nie będzie to problemem i przy tych samych cenach będziemy mieli lepiej wyposażony samochód, który będzie sam bardziej dbał o nasze bezpieczeństwo. (…) Wszystko po to, by przy tych możliwościach wspierać kierowcę czasami w braku rozwagi. Czyli czegoś nie zauważy, zagapi się, to pojazd sam ma korygować pewne błędy" – wyjaśniał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 inspektor doktor Mariusz Sokołowski, były rzecznik Komendanta Głównego Policji.