To nie jest historia o sile bez zmęczenia.
To jest opowieść o mamie, która żyje obok partnera w procesie trzeźwienia – i nadal musi ogarniać codzienność, emocje, dzieci i siebie.
W tym odcinku rozmawiamy o tym:
– jak wyglądało dochodzenie do momentu, w którym trzeba było nazwać uzależnienie
– co najbardziej zaskakuje w procesie trzeźwienia – nie tylko osobę uzależnioną, ale też jej partnerkę
– gdzie w tym wszystkim są dzieci i jak one przeżywają zmiany
– dlaczego można być wściekłą, zmęczoną, pełną sprzecznych emocji i nadal być dobrą mamą i żoną.
To odcinek o ambiwalencji.
O miłości i złości.
O nadziei i żalu.
O codzienności, która nie mieści się w prostych hasłach.
Jeśli jesteś mamą, która żyje obok czyjegoś trzeźwienia – albo po prostu czujesz, że nikt nie mówi głośno o tej stronie rodzicielstwa – ten odcinek jest dla Ciebie.
Nie po to, żeby dać rozwiązania.
Po to, żeby powiedzieć: to, co czujesz, ma sens.