Wacław Majewski grasował zaledwie 8 miesięcy, ale wystarczyło mu czasu, by stać się jednym z najbardziej krwawych przestępców przedwojennej Polski. Pochodził z Wygody w powiecie Garwolińskim. Zaczynał jako drobny złodziejaszek a skończył jako brutalny zabójca, który nie miał żadnych skrupułów. Dokonał masakry rodziny Bielawskich, dwoje dzieci, matkę i prawie zabił ojca.
Wpadł przypadkiem, bo policja chciała aresztować kogoś zupełnie innego.
Oto opowieść o człowieku, który nie bał się mundurów, strzelał z dwóch rewolwerów jednocześnie i przebierał się za kobietę, by uciec obławie - oraz o tym, jak przypadek czasem służy sprawiedliwości lepiej niż najlepiej zaplanowana akcja policyjna.
Na Mapę zbrodni zapraszają Grzegorz Kalinowski i Bartek Paluszkiewicz.