25-letnia prawniczka Jennifer Morey zanim wprowadziła się do swojego mieszkania dokładnie sprawdziła okolicę i wybrała kompleks z ochroną, ogrodzeniem i dodatkowymi zabezpieczeniami. Zrobiła wszystko, żeby uniknąć zagrożenia. Nie wiedziała jednak, że niebezpieczeństwo nie przyjdzie z zewnątrz. Pewnej nocy została zaatakowana we własnym łóżku, podczas snu. Napastnik próbował ją wykorzystać, a gdy zaczęła się bronić – sięgnął po nóż i poderżnął jej gardło. Wszystko wskazywało na to, że w tym momencie historia Jennifer dobiegnie końca, ale w sprawie nastąpił niewiarygodny zwrot akcji.