Katastrofa hali MTK. 28 stycznia 2006 roku, godzina 17:15. W środku targi, muzyka, rodzinna atmosfera, kilkaset osób i klatki z gołębiami. Na zewnątrz mróz, a nad głowami ludzi zalega masa śniegu i lodu, która narastała tygodniami. W pewnym momencie dach przestaje istnieć. Konstrukcja składa się jak domino.To nie jest historia o “złej pogodzie”. To historia o budynku, który miał datę ważności wbudowaną w projekt, oszczędności i zaniechania: zmiana dachu ze spadkowego na płaski, cięcia w materiałach, prowizoryczne naprawy po awarii z 2002 roku, ostrzeżenia ignorowane aż do dnia katastrofy. A potem druga warstwa tej opowieści: akcja ratunkowa w minus siedemnastu stopniach, praca w ciemności, pauzy na nasłuch, psy i geofony, oraz decyzje, które w tamtej chwili ważyły więcej niż przepisy i PR.W tym odcinku odtwarzam oś czasu krok po kroku: co było wiadomo przed 28 stycznia, co działo się w pierwszych minutach po zawaleniu, i dlaczego jedna decyzja sztabu mogła uratować część ludzi, ale jednocześnie grozić kolejnym zawaleniem. Po 20 latach pytanie nie brzmi “jak to się mogło stać”, tylko: ile razy system dostał sygnał ostrzegawczy i ile razy go zignorował.Napisz w komentarzu: co Twoim zdaniem było punktem krytycznym tej tragedii, wadliwy projekt, oszczędności, nadzór, czy reakcja na ostrzeżenia.#MTK #Katowice #KatastrofaBudowlanaDiscord :https://discord.gg/ycNfF2NpAX Instagram :https://www.instagram.com/dawidsoltanlns/Streamy : https://kick.com/deazzy92Youtube :https://www.youtube.com/@Deazzy92Spotify: https://open.spotify.com/show/6Fp1mLCQL3Pt7lKjNZsEq0Email:
[email protected]