„Chcemy całego życia, chcemy żyć według scenariuszy, które same napiszemy, a nie pod cudze dyktando!” — tak miała wołać na wiecu wyborczym na początku XX wieku Maria Dulębianka, kandydatka na posłankę. Między innymi o niej jest najnowsza powieść Dominiki Buczak pt. „Parasolki”. Jest też o innych autentycznych, ale i fikcyjnych bohaterkach drugiej dekady ubiegłego stulecia, które prawa wyborcze dla kobiet wywalczyły, a nie dostały w prezencie.
Z autorką rozmawiamy o tym, jak wyglądała ta walka naprawdę? Bez patosu z podręczników, za to z prasą, broszurami, wiecami, petycjami i mozolnym przekonywaniem świata, że kobiety są obywatelkami. Przyglądamy się trzem fikcyjnym bohaterkom powieści: Irenie z salonów Miodowej, która długo dojrzewa do działania, Stasi, która woli pomagać kobietom w praktyce niż grzecznie się kształcić, oraz Wandzie z PPS, łączącej walkę niepodległościową z walką o prawa wyborcze. To trzy różne klasy, trzy różne temperamenty i trzy różne strategie, ale jedna wspólna świadomość, że bez praw wyborczych nie będzie niczego, nawet wolności.
Pytam, co z tej rewolucji został spełnione, a co do dziś jest tylko obietnicą i dlaczego sto lat później wciąż tak łatwo opowiada się historię bez kobiet. Zapraszam.
Po „Parasolki” zaglądajcie na stronę wydawcy.
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/produkt/5626/parasolki
📩 Zapraszam do kontaktu mailowego:
[email protected]🔔 Zasubskrybuj profil podcastu w serwisie YouTube
Youtube.com/@podcastfeministyczny
Wszystkich, którzy zechcą wesprzeć moją twórczość zapraszam tutaj 👇
➡ Zostań Patronem |Patronite.pl/podcastfeministyczny
➡ Postaw mi wirtualna kawę |Buycoffee.to/podcastfeministyczny
Jak również na moje kanały społecznościowe 👇
➡Facebook.com/podcastfeministyczny
➡Instagram.com/podcastfeministyczny
➡Twitter.com/podcastfem