Morze możliwości

Katarzyna Tubylewicz
Morze możliwości
Najnowszy odcinek

40 odcinków

  • Morze możliwości

    #040 Odcinek przekorny i pełny wątpliwości - idealny na podniesienie ciśnienia

    27.12.2025 | 1 godz. 5 min.

    Czy jesteście szczęśliwi i wypoczęci po świętach, czy bardzo przejedzeni i odrobinę zmęczeni? I czy macie jakieś noworoczne postanowienia? Ja zamierzam się wybrać na coffe rave do sztokholmskiego Morning Coffee Club nie zważając na to, że średnia wieku jest tam naprawdę niewysoka.W jednej z najbardziej wrednych książek, jakie wydała z siebie ludzkość, czyli w „Młocie na czarownice” z 1487 roku pełno jest mizoginizmu i zapewnień o fałszywości, wrodzonej grzeszności oraz złych intencjach kobiet. Jednak, jak podkreśla Robert Thurston w książce „Polowania na czarownice”, te długie wywody potępiające kobiety to:  „(…) tylko preludium do najważniejszego powodu, jaki według Kramera decyduje o pociągu kobiet do diabła. Kobieta jest „bardziej cielesna niż mężczyzna (…) a wszelkie czarownictwo bierze się z cielesnej lubieżności, która u kobiet jest nienasycona”Czy polowania na czarownice pozostawiły w nas tak trwały ślad, że tamta trauma dalej wpływa na relacje kobiet i mężczyzn? Nawet te najbardziej intymne?Współczesne internetowe lincze polowaniami na czarownice nie są, ale i tutaj działa instynkt stadny. I nawet jeśli oskarżenia są słuszne, to bywa, że hejt jest do nich niewspółmierny. Zdarza się też, że nietrafiony. Dlatego tak trudno dziś ocenić #Metoo, z jednej strony była to wspaniała, wzmacniająca kobiety i wstrząsająca patriarchatem rewolucja, z drugiej strony na przykład szwedzkie #Metoo doprowadziło też do oskarżeń wyssanych z palca i miało swoje ofiary. Co z tym zrobić?I czy , gdy należy się do polskiej bańki lewicowo-liberalno-feministycznej wolno czytać książkę Marcina Kąckiego „Bez znieczulenia”, czy nie wypada? I jaka to jest książka?Moim zdaniem interesująca i warta przeczytania – czy twierdząc tak ryzykuję coś, kogoś zdradzam, umniejszam oskarżeniom pod adresem autora, czy po prostu swoim zwyczajem nie zgadzam się na ogłupiającą nas polaryzację? Przyznaję: nie lubię też kultury unieważniania, uważam ją za niedemokratyczną, ale w odcinku przytaczam też zdania ludzi, którzy twierdzą, że ma ona głęboki sens.Co o tym myślicie? Według mnie warto o tym i czytać, i rozmawiać. Bo to ważny temat naszych czasów. Dodam, że kiedy o tym mówię i myślę mam pełną wątpliwości. Ale czy myślenie nie polega właśnie na pozwalaniu sobie na słowa „nie wiem”?

  • Morze możliwości

    #039 Migranci, inteligenckie kompleksy i szwedzkie policjantki

    10.12.2025 | 1 godz. 4 min.

    Kłopoty emigrantów i kłopoty z imigrantami. Somalijczycy, Ukraińcy, Afgańczycy i …Polacy w Berlinie, w Sztokholmie , w Minnesocie i w Warszawie – czy mamy tu jakieś wspólne wątki?!Klasa społeczna i klasowe kompleksy oraz uprzedzenia, także te nieuświadomione. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że na wiele sposobów wspaniała inteligencja zasiała w nas sporo usztywnień i kompleksów?Dumni szwedzcy hydraulicy i śmieciarze, była burmistrz  Göteborga sprzątająca miasto i zawstydzone polskie ogrodniczki. Dodam, że duża część z powyższych wątków i skojarzeń zrodziła się w mojej głowie pod wpływem lektury książki Anny Zawadzkiej „Gorycz”, która jest miejscami świetna i ważna, a miejscami słaba i irytująca, ale zdecydowanie skłania do dyskusjiSwoją drogą: kłóćmy się o literaturę! Tego jej potrzeba!A poza tym: nie przegapcie świetnego szwedzkiego serialu „Zmiana” na temat  pierwszych szwedzkich policjantek i roku 1958 w Sztokholmie. To serial, który uświadamia, jak bardzo zmieniła się Szwecja a przy okazji jak wszystko wokół nas się nieustannie zmienia, raz na lepsze, raz na gorsze (więc może warto zachować stoicki spokój, choćby nie wiem co?).  A w tematach lżejszych: czy wiedzieliście, że Pamela Anderson ma fińskie korzenie (jej rodzina nosiła nazwisko Hyytiäinen), a poza tym, że ta aktorka i ogrodniczka przed sesjami dla Playboya zaczytywała się w sztukach Tennessee Williamsa i jak mało kto zna się na ambitnym filmie? I jeszcze: dlaczego sztokholmskie Muzeum Narodowe przeżywa w czwartki oblężenie?

  • Morze możliwości

    #038 Oazy analogowe, bunt przeciw ekranom, złym budżetom i przemocy językowej i szafranowy adwent dla ukojenia nerwów

    26.11.2025 | 1 godz. 7 min.

    Mona Chollet autorka książki o współczesnych czarownicach powiedziała w jednym z wywiadów: „Większość kobiet bywa czarownicami przynajmniej raz w życiu. Wystarczy przeciwstawić się obowiązującemu porządkowi społecznemu, żeby zostać za nią uznaną.” W tym odcinku zamieniam się więc w czarownicę.Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczy w roku 2026 aż 562 mln złotych na ministerialne programy wsparcia. Niestety na literaturę przeznaczy się z tego śmieszne 4 miliony. Na co wydane zostaną pozostałe pieniądze? Na przykład na groby i badanie polskich strat wojennych (chodzi nadal o II wojnę światową). A także na wyposażenie multimedialne domów kultury, gogle VR, zestawy komputerowe, drukarki 3D i sprzęt do transmisji online. Czy ma to sens w chwili, gdy coraz bardziej widoczne jest, że dla zdrowia i rozwoju potrzeba nam oceanu analogowych oaz?Dzieci bogaczy z Doliny Krzemowej, którzy uzależnili nas od smartphonów oraz mediów społecznościowych, posyłane są dziś do drogich, snobistycznych szkół, w których  panuje zakaz komórek i pisze się kredą na tablicy! Dania wprowadza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci, zrobiła to już Australia. Kochana w Polsce norweska pisarka Maja Lunde napisała alarmującą książkę o tym, jak ekrany kradną dzieciństwo najmłodszych i uważa, że Norwegia popełniła wielki błąd, kiedy 15 lat temu rozdawano tam uczniom podstawówki darmowe Ipady, Czy zaczynamy rozumieć, że uzależnienie od ekranów jest tak samo niezdrowe jak to od tytoniu?I czy w takim razie nie powinno się politycznie wspierać raczej dobrej, mniej komercyjnej literarury, zamiast wywalać pieniądze na kolejny sprzęt multimedialny? Kiedy także polscy decydenci zrozumieją, że słowami Noaha Smitha: „Kiedyś używaliśmy internetu, żeby uciec od rzeczywistości. Teraz używamy rzeczywistości, żeby uciec od internetu.”A skoro o świadomości mowa to, czy nie nadszedł już czas na to, żeby przyjrzeć się uważnie przemocy, która jest intensywnie obecna i w pełni znormalizowana w języku polskim? To temat, który wywołał wielką dyskusję, gdy o nim napisałam, więc powracam do niego także w podcaście.Będzie też o trylogii Jonasa Gardella „Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek” i na koniec, dla osłody i ukojenia: szwedzkie, adwentowe sposoby na oswojenie ciemności.Dlaczego świeczki warto palić nawet do śniadania, kiedy i z kim pić glögg i czemu to szafran jest najlepszą przyprawą na poprawę nastroju.

  • Morze możliwości

    #037 Mężczyźni w kryzysie i emocjonalna nagość w społeczeństwie zasznurowanym

    12.11.2025 | 57 min.

    Co ma wspólnego szwedzki feminista z mężczyznami z osławionej, „ciemnej” manosfery? Hampus Linder, reżyser i bohater filmu „Confessions of a Swedish Man” odkrył, że zaskakująco sporo. Z uczestnikami obozów dla “prawdziwych” mężczyzn w duńskiej Jutlandii dzieli go wiele, ale łączy brak bliskiej relacji z ojcem, problemy z rozpoznawaniem własnych emocji, trudności z patrzeniem (długotrwałym) innym mężczyznom w oczy, nie wspominając już o kłopotach z przytulaniem się do nich. Podobnie jak oni ma też problemy z gniewem, choć mężczyźni na obozie próbują niczym Wikingowie do wyrażania gniewu powrócić, a Hampus się gniewu strasznie wstydzi. Rozumie też, że jego złość jest zazwyczaj podszyta smutkiem, do którego, jak wielu innych mężczyzn, nie umie się przed samym sobą przyznać.Profesor Katarzyna Wojnicka, autorka „Mężczyznologii” opowiada w wywiadzie dla Polityki, że męska niezdolność bycia w kontakcie ze sobą ma daleko idące konsekwencje: mężczyźni żyją krócej niż kobiety, bo zdrowie fizyczne zależy także od emocjonalnego dobrostanu, a mężczyźni nie są z emocjami w kontakcie. Co z tym zrobić?Ciekawe jest, że mężczyźni wiele uczą się o świecie emocji, kiedy są angażującymi się w opiekę nad małymi dziećmi, czułymi ojcami. Współcześni Szwedzi tacy są, mówią już dzieciom, że je kochają, choć nie robili tego ich ojcowie. Nie zmienia to faktu, że Szwecja jest zarówno krajem otwartości i tolerancji, jak i bardzo silnie tłumionych emocji oraz  uwewnętrznionego konformizmu. Jest też krajem na wiele sposobów surowo protestanckim, choć zarazem zsekularyzowanym. Fascynująco opowiada o tym antologia esejów „Avvikare i Sverige” (Odmieńcy w Szwecji) pod redakcją Katariny Barrling.Wygląda na to, że społeczeństwo szwedzkie marzy o byciu jak niezalażną Pippi Långstrump ale składa się z posłusznych Tommich i Annik. Fascynująco robi się jednak, kiedy Szwedzi zaczynają otwarcie krytykować swojego wewnętrznego cenzora i hipokrytę. Posłuchacie więc też o szwedzkim samobiczowaniu oraz o tym, że emocjonalna nagość w skandynawskiej literaturze i filmie bierze się być może z radykalnego buntu przeciw wyjątkowo silnie uwewnętrznionym normom. Michael Foucalt studiował kilka lat w Szwecji, w latach ‘50 i tak go wykończyło „zimne państwo opiekuńcze” , w którym jak twierdził, człowiek jest tylko pionkiem posłusznym prawu, sztywnym wzorcom i formom, że wpłynęło to na jego teksty o tym, jak nowoczesne społeczeństwa kontrolują jednostki.Czyli może jest tak, że najciekawsze rzeczy w myśli oraz kulturze rodzą się w krajach nieco neurotycznych? Polski przykład to chyba potwierdza!A poza tym: dlaczego warto czasem postawić na radykalny odpoczynek.

  • Morze możliwości

    #036 Moc opiekowania się i mięśnie niepewności

    29.10.2025 | 1 godz.

    W późnym kapitalizmie funkcje opiekuńcze kojarzą się z czymś nieodpłatnym, spychanym na ramiona kobiet oraz generalnie „dla frajerów”. Tymczasem to OPIEKOWANIE się jest MOCĄ i daje moc.  Pokazuje to  świetny film "Springsteen: Ocal mnie od nicości” , w którym opiekuńczą moc ma menadżer artysty. Dzisiejszy świat kultury przeżywa żałobę po stracie takich właśnie ludzi, którzy nie wysysają i nie żerują na znoszącej złote jaja kurze, ale żywią się czułą opieką nad kimś twórczym . Gdzie oni są? Wymarli?W ostatnim czasie odnotowaliśmy sporo takich strat. Gdzie podziała się sztuka korespondencji? Czy zostaną po nas tylko cyfrowe ogryzki pospiesznie napisanych maili?Poza tym żyjemy w „nudnej apokalipsie”, która trwa i trwa, o czym napisała piękną książkę Katarzyna Boni. Ja też zastanawiam się, jak żyć ze świadomością kryzysu klimatycznego. Mieć ciągle poczucie winy i przeliczać każdy lot samolotem oraz każde większe pranie w kalkulatorze śladu węglowego? Zamienić sortowanie śmieci w rodzaj religijnego rytuału (jak u Masłowskiej)?W „Którędy do wyjścia” Katarzyna Boni pokazuje, że sposobem na dobre życie w czasach utraty może być zamiana kalkulatora śladu węglowego, na kalkulator troski.„Chcesz wiedzieć, w co wierzę dzisiaj?” – pyta Boni.„Chyba w sadzenie ziół. I pieczenie bułeczek. W kalkulatory troski, które może prowadzić każdy, kto opiekuje się innymi istotami: dziećmi, psami, rodzicami, żółwiami, ślimakami, różami, dębami, świerkami, biedronkami. Każdy z nas.”Podobny sposób na radzenie sobie z kryzysem klimatycznym i poczuciem obcości mają bohaterowie książki Ilony Wiśniewskiej „Hjem” – emigranci z różnych stron świata, trochę samotni i wyobcowani w norweskim  Tromsø. To oni angażują się w opiekę nad pisklakami mewy trójpalczastej. Ratowanie ptaków, które zmiany klimatyczne przygnały do miasta, co wielu ludziom przeszkadza, staje się siłą i sposobem na lepsze życie.W najnowszym odcinku podcastu posłuchacie też o kolejnym, świetnym norweskim filmie „Elskling” czyli „Być kochaną” i o mięśniach niepewności, które obok mięśni zachwytu są nam dziś bardzo potrzebne P.S. O książce „Hjem” rozmawialiśmy w Klubie Książki Morza możliwości, odwiedziła nas też podczas tego spotkania Ilona Wiśniewska. Przypominam, że do klubu mogą należeć Patronki i Patroni podcastu i jest to klub wyjątkowo fajny. Zapraszam.

Więcej Społeczeństwo i Kultura podcastów

O Morze możliwości

Morze możliwości – podcast Katarzyny TubylewiczPodcast dla tych, którzy nieustannie zastanawiają się nad życiem i są go równie nieustannie ciekawi. Tematy społeczne, kulturalne, polityczne i egzystencjalne, o Szwecji, Skandynawii i Polsce, o życiu pomiędzy krajami (rozdzielonymi morzem!), o samoświadomości i kreatywności, o literaturze, i o jodze oraz poszukiwaniach harmonii, i optymizmu wśród chaosu. Zaprasza pisarka, dziennikarka, tłumaczka i kulturoznawczyni Katarzyna Tubylewicz.Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewiczMożesz mnie też znaleźć tu:Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficialInstagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/www.katarzynatubylewicz.plMontaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
Strona internetowa podcastu

Słuchaj Morze możliwości, Podkast amerykański i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności
Media spoecznościowe
v8.2.2 | © 2007-2026 radio.de GmbH
Generated: 1/11/2026 - 12:00:46 PM