PodcastyKsiążkiMorze możliwości

Morze możliwości

Katarzyna Tubylewicz
Morze możliwości
Najnowszy odcinek

50 odcinków

  • Morze możliwości

    #050 Pochwała prostoty, ciało i siła tego, co lekceważone

    20.05.2026 | 1 godz. 5 min.
    Morze możliwości obchodzi 50 urodziny (to 50 odcinek podcastu!)  – czy w wieku średnim wpadnie w smugę cienia? A może właśnie to w smudze cienia jest najgłębiej i najciekawiej?

    W tym odcinku opowiadam o lekceważonych ludziach i rzeczach, o otoczonych lekką pogardą gatunkach i niezauważanych obszarach rzeczywistości, będzie o szmatach, komediach i …takich tam, które mają wielką wartość! Karolina Lewestam, autorka naprawdę rewelacyjnej książki „Szmaty” pochyla się nad tym, co kulturowo uważane za nieważne, na przykład nad tytułowymi ciuchami ze szmateksów, których przymierzanie jest ważnym rytuałem w życiu lekceważonych w patriarchacie „starych bab” - kobiet w średnim wieku, których nie lubią nawet ich własne córki. Jeśli temat wydaje się zbyt prosty i oczywisty, to uwierzcie, że w książce tej nie ma jednego banalnego zdania i jest to lektura piękna i wyzwalająca.

    „Szmaty” to mądry, zabawny i przejmujący esej a zarazem powieść autofikcyjna: o matkach i córkach, o kobiecych językach komunikacji, o relacji z własnym ciałem i całą masą innych ciał, którymi kobiety opiekują się przez całe swoje życie, o dojrzewaniu i o miłości. To opowieść o buncie i wzroku, który najpierw pogardza tym, co wykorzystywane, marginalizowane, żałosne i śmieszne, aż w końcu dostrzega w tym wszystkim siłę i piękno.  

    A czy lekkie, proste filmy miewają czasem jakąś wartość? Według mnie zdecydowanie tak. Druga część „Diabeł ubiera się u Prady” przy okazji bawienia, pokazuje nam, jak rozpada się na naszych oczach (i za naszym przyzwoleniem) świat mających jakość i misję mediów, i jak chciwość oraz obsesja efekektywizacji zabijają kulturę i piękno.

    Z kolei w ciepła szwedzka komedia „Je m’appelle Agneta” jest zaskakująco skuteczną szczepionką na uprzedmiatawiające myślenie o kobiecym ciele. Szalenie prosty film, ale zarazem coś w rodzaju rewolucji, tylko trzeba to umieć zauważyć. Będzie też o tym, co najprostsze i zarazem najważniejsze w jodze oraz o tym, dlaczego w języku polskim nie za bardzo da się napisać list do własnego ciała.

    Na koniec: z okazji 50 urodzin Morza możliwości chcę jeszcze raz bardzo podziękować wszystkim Słuchaczkom i Słuchaczom, a jeszcze bardziej Matronkom i Patronom podcastu – bez Was, by tego wszystkiego nie było.

    Dziękuję też najpiękniej niezawodnej i wspaniałej Alicji Siarkiewicz, która od pierwszego odcinka czuwa nad oprawą dźwiękową Morza i zajmuje się całą techniczną stroną tego przedsięwzięcia. To współpraca idealna!

    Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

    ➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

    Możesz mnie też znaleźć tu:
    Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
    Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
    www.katarzynatubylewicz.pl

    ➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
  • Morze możliwości

    #049 Szwedzki raj podatkowy, powolne łosie i kariery zbudowane na kłamstwie

    06.05.2026 | 46 min.
    Skoro mamy maj to musi być o podatkach.  „W Szwecji podatki uważa się za coś pozytywnego, społeczny obowiązek, w Polsce każdy chciałby tych podatków uniknąć”   powiedział mi mieszkający w Polsce Szwed i coś w tym jest. W Polsce Szwecja bywa postrzegana jako raj, ale z podatkowym piekłem. Bergmana aresztowano za podatki, twórca IKEI, Ingmar Kamprad, uciekł przed nimi do Szwajcarii, a Astrid Lindgren napisała bajkę o podatkach, która zmieniła wyniki wyborów. Zrobiła to, gdy okazało się, że w roku 1976 będzie miała zapłacić 102 procent podatku. Ale jak jest dziś?  Czy nadal tak samo? No właśnie nie!!! 

    Kiedyś tak egalitarna majątkowo Szwecja ma dziś więcej miliarderów per capita niż USA.  I dla miliarderów jest lepszym rajem podatkowym niż Monako. Nie wierzycie? To posłuchajcie Morza możliwości. W tym odcinku będzie też o wielkim sukcesie szwedzkiej SLOW TV, czyli wędrówce łosi.

    A poza tym o tym, czy żyjemy w czasach, w których kariera zbudowana na kłamstwie zaczyna być normą? W ogóle nie interesują mnie internetowe lincze, ale wstrząsający reportaż śledczy Magdaleny Rigamonti na temat Joanny Kos-Krauze mówi coś ważnego o współczesności i kojarzy mi się ze słynną w Szwecji sprawą gwiazdy szpitala Karolinska insititutet - chirurga Paolo Macchiariniego który robił eksperymentalne operacje transplantacji tchawicy i musiał zabić kilku pacjentów, by otoczenie zorientowało się , że jego kariera oraz „naukowe” tezy są zbudowane na kłamstwie. O co chodzi? Dlaczego ulegamy takim ludziom?

    Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

    ➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

    Możesz mnie też znaleźć tu:
    Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
    Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
    www.katarzynatubylewicz.pl

    ➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
  • Morze możliwości

    #048 Moda na to, co prawdziwe. Skąd się wzięła, co nam daje i czym grozi?

    22.04.2026 | 1 godz. 1 min.
    Dlaczego tak bardzo interesują nas dziś prawdziwe historie? W Szwecji wybuchł właśnie związany z tym skandal wywołany przez książkę Davida Lagercrantza o jego ojcu. Czy Lagercrantz zrozumiał istotę naszych współczesnych obsesji i dlatego nieustannie wywołuje zainteresowanie swoją prywatnością? (Jeśli nie opowiada o własnej depresji lub anoreksji córki to przychodzi czas na zdrady ojca?) Czy to jednak głębsza historia? 

    Co takiego sprawia, że kiedy słucham kolejnej rozmowy z socjologiem Tomaszem Szlendakiem o współczesnych problemach z miłością i o samotności mężczyzn, to dziennikarce nie wystarczy synteza dokonana przez socjologa, jego badania, ani jego książka. Oczekuje, że socjolog opowie o sobie, dokona metaforycznego rozebrania się. Czy czuje się samotny? Jak u niego z miłością?

    Czy to wpływ kultury celebryckiej? A jeśli tak, a ja sama naprawdę  się celebrytami nie interesuję (i nigdy nie zrozumiem, co sprawia, że ludzie tak fascynują się postaciami typy Małgorzata Rozenek) to dlaczego tak chętnie czytam dobrą autofikcję pisaną przez mądre kobiety? Teraz , już drugi raz świetne„Ślimaki i śnieg” Agnety Pleijel.

    Z jakimi ryzykami wiąże się kultura grzebiąca w prywatnych biografiach i dążąca do przedstawiania tego, co naprawdę się wydarzyło? Przykłady takich świetnych seriali jak „Ołowiane dzieci” i „Love Story” pokazują, że fikcjonalizacja części faktów, której nie da się przecież uniknąć, prowadzi do fali krytyki, a czasem spraw sądowych i zranienia wielu osób.

    O tym temacie także opowiada książka Grażyny Plebanek „POLA. Ukryte życie Apolonii Machczyńskiej-Świątek” Pola to babcia autorki, której Plebanek nigdy nie poznała, a jednocześnie część  narodowego mitu: ciężarna matka trójki dzieci rozstrzelana przez nazistów za ukrywanie Żydów, opisana w reportażu Hanny Krall. Jej historia została też przeniesiona na deski teatru przez Krzysztofa Warlikowskiego. Tak naprawdę bardzo niewiele o niej wiadomo, ale w reporterskiej książce Krall zostaje rzucone oskarżenie pod adresem ojca Apolonii . Degraduje go jako człowieka i rzuca cień na życie kolejnych pokoleń, a przecież jest tylko domysłem amerykańskiego historyka, na które brak potwierdzeń.

    Z drugiej strony Mariusz Szczygieł w książce  „Fakty muszą zatańczyć” świetnie pisze o tym, że nawet w reportażu nie istnieje coś takiego jak absolutna, w pełni obiektywna prawda. Tylko czy czytelnicy o tym pamiętają?A może to właśnie rosnąca świadomość tego, że kłamie nawet nasza własna pamięć, nie wspominając już o przekrętach w pamięci rodzinnej oraz zbiorowej, oraz o tym, jak nieprawdziwa jest rzeczywistość serwowana nam przez media społecznościowe, powoduje ten dziki głód prawdziwości?

    Czy to dlatego nawet ja, która zasadniczo nie rozumiem fenomenu popularności gatunku true crime zafascynowałam się serialem „Miłość i śmierć”, która opowiada o prawdziwej zbrodni?

    Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

    ➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

    Możesz mnie też znaleźć tu:
    Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
    Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
    www.katarzynatubylewicz.pl

    ➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
  • Morze możliwości

    #047 Wyrwać się z odrętwienia

    09.04.2026 | 52 min.
    Wyłączanie emocji to często stosowany przez wielu z nas sposób na przetrwanie tego, co trudne i bolesne. Zamrożeni w sobie są często ludzie, którzy doświadczyli traumy, mieli trudne dzieciństwo, doświadczyli straty. Problem wyłączenia jest jednak szerszy.  Żyjemy wręcz w czasach masowego odrętwienia i zamrożenia, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że przeciw takim politykom jak Trump nie rodzi się masowy, dobrze zorganizowany protest? (a jeśli ktoś protestuje to są to tak, wspaniałe osoby, jak Jane Fonda nawykła do protestów od czasów wojny w Wietnamie, ale młodsi pozostają masowo wyłączeni i obojętni)

    Jay Caspian Kang pisze w „The New Yorker” o tym, jak społeczeństwo amerykańskie oglądające „spektakl” kolejnych wojen i rzezi pozostaje dziwnie wyłączone, niezdolne do buntu. Czy ma rację, gdy sugeruje że „Trump i jego administracja czują, że mogą robić, co im się podoba, bez liczenia się z opinią publiczną - a nawet bez realnego informowania społeczeństwa -  ponieważ, dostrzegają, świadomie lub nie, iż Amerykanie, wyobcowani i uzależnieni od swoich telefonów, są obecnie niezdolni do zorganizowania się wokół poważnego działania politycznego.”?

    David Thurfjell, niewierzący szwedzki religioznawca poszukujący doświadczeń metafizycznych w samotnych spacerach po lesie, którego znacie może z mojej książki „Samotny jak Szwed? O ludziach Północy, którzy lubią bywać sami”, napisał nową książkę o ZAANGAŻOWANIU. Według niego to lekarstwo na narastające w wielu ludziach poczucie bezsensu istnienia.

    Agnieszka Drotkiewicz w wybitnej, auofikcyjnej powieści „Rekonstrukcja” pokazuje, że z odrętwienia wyrywa nas też odwaga mówienia prawdy o własnym doświadczeniu,  odwaga przełamywania tabu. O tej wspaniałej książce opowiadam w „Morzu możliwości” dużo, bo w polskiej literaturze wyjątkowo rzadko zdarzają się tak odważne, piękne i oszczędne stylistycznie narracje, które sięgają tak głęboko (dodam, że mam szczerze dosyć tego, co w polskiej literaturze pełne ironicznego dystansu, wygibasów stylistycznych , szyku przestawnego i pustki). Czytanie „Rekonstrukcji” przypomniało mi, że kulturę można traktować poważnie, że tworzenie jej i obcowanie z nią może przynosić katharsis. Posłuchajcie o tej książce, a potem biegnijcie do księgarń!

    W najnowszym odcinku będzie też o świetnym, a dziwnie w Polsce przemilczanym filmie „Dreams” Michaela Franco – kameralnej, pełnej niesamowitej siły i napięcia historii namiętności, która jest tak uwikłana w temat różnic klasowych i nieprzekraczalnych granic, że zamienia się  w coś złego. W filmie tym gra między innymi wspaniały Isaac Hernández - pochodzący z Meksyku tancerz baletowy, który od 2025 jest pierwszym tancerzem w nowojorskim American Ballet Theatre. „Dreams” to także przykład kultury, która wyrywa z odrętwienia i rodzi słuszną i potrzebną niezgodę.

    Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

    ➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

    Możesz mnie też znaleźć tu:
    Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
    Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
    www.katarzynatubylewicz.pl

    ➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
  • Morze możliwości

    #046 Płciowy apartheid i mentalny zaścianek w centrum „nowoczesności_

    25.03.2026 | 50 min.
    Bycie kobietą, zwłaszcza dojrzałą, to znajdowanie się pod pręgierzem ocen, moralizowania, zawstydzania i plotek, zupełnie jak w katolickim miasteczku, o którego dusznej atmosferze pisała we „Wstydzie” Annie Ernaux. Niby mamy wiek XXI, ale wiele się tu nie zmieniło. Ostatnio obserwowaliśmy aferę o to, czy Demi Moore nie jest aby zbyt szczupła i zbyt ikoniczna oraz czy nie zrobiła zbyt wielu operacji plastycznych. Jednym słowem: czy starzeje się z godnością, czy to aby nie żałosna desperacja, czy może za mało się starzeje i przesadza z atrakcyjnością, a może w ogóle jest niepoczytalna albo nawet chora?

    W raczej średnim serialu „Netflix” „Vladimir” przepiękna i seksowna Rachel Weisz gra pięćdziesięcioparoletnią profesorkę na amerykańskim uniwersytecie, która zakochuje się namiętnie w młodym koledze. Czyli nareszcie kobiety są wyzwolone i mają prawo do namiętności ? No nie do końca, bo bohaterka grana przez Weisz nieustannie prowadzi wewnętrzny monolog, w którym opowiada nam, jak bardzo już jest nieatrakcyjna i nieseksowna, tak bardzo, że - uwaga cytat -„nie wywołuje już spontanicznych erekcji”. Jest piękna i zmysłowa, cóż kiedy, czuje się śmieszna, żałosna i jeszcze zaraża nas – kobiety przed ekranem- tymi emocjami i strachem (kto napisał ten scenariusz?!) Jednocześnie jej serialowy mąż (para żyje w związku otwartym) sporo starszy, siwy i pomarszczony z twarzą jak ogryzek, podrywa niestrudzenie dwudziestoletnie studentki i nie słyszymy jego wewnętrznego monologu świadczącego o jakiejś niepewności. Ma prawo! A jego dojrzałość jest seksy!!!

    Mamy tu do czynienia z jednym z patriarchalnych  cynizmów i OKRUCIEŃSTW , a mianowicie z wmówionym nam przekonaniem, że mężczyźni przez całe życie mają prawo do miłości, seksu i bycia uznawanymi za atrakcyjnych, a kobiety nie. Clint Estwood ze zmarszczkami jest seksowny, Maciej Orłoś ma 22 lata młodszą żonę i prowadzi z nią podcast o miłości i to się podoba! Karol Strasburger może mieć żonę młodszą o 37 lat i to też jest ok, a Tommy Lee Jones lat 87 ma partnerkę młodszą o lat 65 i ach co to za miłość! Za to związek przepięknej Magdy Cieleckiej z młodszym o 16 lat Bartoszem Gelnerem to jest dla wielu ludzi szok i niedowierzanie oraz oczekiwanie na nieuchronny i pewny koniec, bo „on na pewno znajdzie młodszą”.

    Uprzedzenia i próby odebrania kobietom dojrzałym prawa do całego życia są nam przekazywane podprogowo na każdym etapie rozwoju.

    SKOŃCZMY Z TYM JUŻ. I pamiętajmy, co napisał Georgest Bataille „Eroticism is the approval of life unto death”.To nie jedyny temat w najnowszym Morzu możliwości, będą też plotki z wielkiego świata i inne sprawy, ale to właśnie ów paskudny płciowy apartheid w temacie miłości jest najważniejszy. CZAS NA ZMIANĘ!

    Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

    ➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

    Możesz mnie też znaleźć tu:
    Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
    Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
    www.katarzynatubylewicz.pl

    ➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
Więcej Książki podcastów
O Morze możliwości
Morze możliwości – podcast Katarzyny TubylewiczPodcast dla tych, którzy nieustannie zastanawiają się nad życiem i są go równie nieustannie ciekawi. Tematy społeczne, kulturalne, polityczne i egzystencjalne, o Szwecji, Skandynawii i Polsce, o życiu pomiędzy krajami (rozdzielonymi morzem!), o samoświadomości i kreatywności, o literaturze, i o jodze oraz poszukiwaniach harmonii, i optymizmu wśród chaosu. Zaprasza pisarka, dziennikarka, tłumaczka i kulturoznawczyni Katarzyna Tubylewicz.Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewiczMożesz mnie też znaleźć tu:Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficialInstagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/www.katarzynatubylewicz.plMontaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
Strona internetowa podcastu

Słuchaj Morze możliwości, Pride and Prejudice - Jane Austen i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności