Średniowieczne manuskrypty pełne są scen, które dziś wydają się niepokojące, groteskowe albo wręcz absurdalne: rycerze walczący ze ślimakami, demony z twarzami na pośladkach, postaci wychodzące z brzucha smoka czy medyczne receptury wykorzystujące róg jednorożca. Za tymi obrazami kryją się jednak symbole, wierzenia i opowieści, które przez wieki były dla odbiorców całkowicie zrozumiałe. O tym, jak odczytywać niezwykły język średniowiecznej sztuki i dlaczego jej wyobraźnia wciąż fascynuje współczesnych, opowiadała w audycji "TurboHistoria" Zofia Załęska.