[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.
Dlaczego w niemal każdej dużej aferze III RP przewijają się wątki służb specjalnych? To pytanie powraca regularnie w debacie publicznej i padło także w najnowszym odcinku podcastu „Raport międzynarodowy". Witold Jurasz i Agnieszka Bryc zadali to pytanie Rafałowi Dudkiewiczowi, publicyście, dziennikarzowi i współpracownikowi Instytutu Pamięci Narodowej.
Prowadzący zwracają uwagę, że w kolejnych głośnych aferach, od FOZZ, przez mafię paliwową, po aferę respiratorową, przewijają się służby specjalne. Według Witolda Jurasza jest to patologia polskiego państwa. Rafał Dudkiewicz uważa, że ten problem ma głębokie korzenie historyczne. Jego zdaniem współczesne służby w dużej mierze wyrastają z systemu PRL, który „bardzo długo gnił", a to doprowadziło do anomalii ludzkiej i instytucjonalnej.
Ekspert wskazuje, że jednym z kluczowych czynników była kultura działania oparta na nieformalnych zależnościach. Było przyzwyczajenie do działania na telefon– mówi, opisując mechanizmy przeniesione z poprzedniego systemu.
Jednak równie mocna krytyka pada pod adresem klasy politycznej. Zdaniem Dutkiewicza to właśnie politycy w dużej mierze odpowiadają za obecny stan rzeczy. Robiono wszystko, żeby te służby były słabe, zależne, bez kontroli – podkreśla.
Eksperci zwracają uwagę także na niedostatki systemowe: od braku nowoczesnych regulacji po niewystarczający nadzór i niedofinansowanie. W efekcie, jak zauważa Jurasz, pojawia się paradoks – z jednej strony mamy afery z udziałem ludzi służb, z drugiej sami funkcjonariusze twierdzą, że my jesteśmy w gruncie rzeczy słabą służbą.