Inicjatywa Trójmorza przestała być jedynie politycznym marzeniem o osi Północ-Południe, a stała się realnym placem budowy, który zmienia układ sił w Europie. Po dekadzie odświeżania zakurzonych map drogowych, region 120 milionów mieszkańców stoi przed kluczowym pytaniem: czy potrafi przekuć beton i stal w realne wpływy w Brukseli? Prof Tomasz Pawłuszko, analityk Instytutu Nowej Europy, przekonuje, że czas na redefinicję projektu, który z „laboratorium wpływu” może stać się nowym centrum decyzyjnym kontynentu.
Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl