PodcastyWiadomościStan Wyjątkowy

Stan Wyjątkowy

Onet
Stan Wyjątkowy
Najnowszy odcinek

376 odcinków

  • Stan Wyjątkowy

    Kaczyński w szpitalu. Nawrocki atakowany przez ludzi Brauna. Konfederacji grozi likwidacja #OnetAudio

    31.01.2026 | 29 min.
  • Stan Wyjątkowy

    Trump ciągnie Nawrockiego do rady z Putinem. Rusza wojna o specsłużby. Partia Hołowni eksplodowała #OnetAudio

    24.01.2026 | 31 min.
    W Davos był sukces polskiej dyplomacji a potem wszystko się zawaliło. Sukces polegał głównie na tym, że prezydent i premier ustalili ze sobą wspólną linię i dość precyzyjnie się jej trzymali. Prezydent wybrał rolę najwierniejszego przybocznego Donalda Trumpa, schlebiając mu na każdym kroku, a premier złego policjanta, który trzyma prezydenta za długopis. Ale wyszło naprawdę dobrze. Tyle tylko, że Donald Trump kompletnie nie panuje nad tym, co mówi. Już w swoim wystąpieniu zaczął opowiadać o tym, że kraje NATO nigdy Ameryce nie pomogły i nigdy by nie pomogły, ale poprawił jeszcze w rozmowie z dziennikarzami mówiąc, że nikt właściwie wojsk krajów NATO-wskich nie potrzebował i że stali z boku a nie na linii frontu. Na misjach w Afganistanie i Iraku zginęło 65 Polaków. Ofiary są wśród Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Włochów, Niemców, Francuzów i Duńczyków. Od ataku 11 września, kiedy NATO na wniosek USA uruchomiło artykuł 5. w misjach zginęli żołnierze z 11 krajów europejskich. Ale prezydent Nawrocki nadal ma problem z powiedzeniem wprost, że Trump uderza w pamięć o polskich ofiarach amerykańskich wojen. W jego poście na platformie "X" nie pada nazwisko amerykańskiego prezydenta. Bo po prostu Nawrocki nie może, bo jeszcze by się wielki brat zdenerwował. 
     
    W sejmie awantura na awanturze. O wszystko. A to się posłowie Polski 2050 publicznie wyzywają od zdrajców, a to krzyki o wejście prokuratorów do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a to o zegarek posła lewicy, który nie pamięta czy nosi prawdziwą Omegę za 10 tysięcy czy pamiątkę z wakacji za 10 dolarów. Ale najwięcej emocji budzi to, co działo się na zamkniętych czatach Polski 2050. Każda rozmowa z polskim politykiem w tej chwili zaczyna się od słów "ale co tam w ogóle się stało" i nikt właściwie nie ma dobrej odpowiedzi. Ministra kultury w niewybrednych słowach namawia kolegów do ustawienia wyborów, 12 "szymonitów" składa hołd lenny byłemu liderowi, pseudopucz rozgrywa się tym razem bez kanapek, a jedyne co rośnie w partii to niechęć do Hołowni, który stracił już dokładnie wszystko, co wniósł do polityki.
  • Stan Wyjątkowy

    Trump ciągnie Nawrockiego do rady z Putinem. Rusza wojna o specsłużby. Partia Hołowni eksplodowała #OnetAudio

    24.01.2026 | 31 min.
    W Davos był sukces polskiej dyplomacji a potem wszystko się zawaliło. Sukces polegał głównie na tym, że prezydent i premier ustalili ze sobą wspólną linię i dość precyzyjnie się jej trzymali. Prezydent wybrał rolę najwierniejszego przybocznego Donalda Trumpa, schlebiając mu na każdym kroku, a premier złego policjanta, który trzyma prezydenta za długopis. Ale wyszło naprawdę dobrze. Tyle tylko, że Donald Trump kompletnie nie panuje nad tym, co mówi. Już w swoim wystąpieniu zaczął opowiadać o tym, że kraje NATO nigdy Ameryce nie pomogły i nigdy by nie pomogły, ale poprawił jeszcze w rozmowie z dziennikarzami mówiąc, że nikt właściwie wojsk krajów NATO-wskich nie potrzebował i że stali z boku a nie na linii frontu. Na misjach w Afganistanie i Iraku zginęło 65 Polaków. Ofiary są wśród Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Włochów, Niemców, Francuzów i Duńczyków. Od ataku 11 września, kiedy NATO na wniosek USA uruchomiło artykuł 5. w misjach zginęli żołnierze z 11 krajów europejskich. Ale prezydent Nawrocki nadal ma problem z powiedzeniem wprost, że Trump uderza w pamięć o polskich ofiarach amerykańskich wojen. W jego poście na platformie "X" nie pada nazwisko amerykańskiego prezydenta. Bo po prostu Nawrocki nie może, bo jeszcze by się wielki brat zdenerwował. 
     
    W sejmie awantura na awanturze. O wszystko. A to się posłowie Polski 2050 publicznie wyzywają od zdrajców, a to krzyki o wejście prokuratorów do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a to o zegarek posła lewicy, który nie pamięta czy nosi prawdziwą Omegę za 10 tysięcy czy pamiątkę z wakacji za 10 dolarów. Ale najwięcej emocji budzi to, co działo się na zamkniętych czatach Polski 2050. Każda rozmowa z polskim politykiem w tej chwili zaczyna się od słów "ale co tam w ogóle się stało" i nikt właściwie nie ma dobrej odpowiedzi. Ministra kultury w niewybrednych słowach namawia kolegów do ustawienia wyborów, 12 "szymonitów" składa hołd lenny byłemu liderowi, pseudopucz rozgrywa się tym razem bez kanapek, a jedyne co rośnie w partii to niechęć do Hołowni, który stracił już dokładnie wszystko, co wniósł do polityki.
  • Stan Wyjątkowy

    Ziobro zwiał do Orbana. Kaczyński atakuje Brauna. Hołownia chce wykończyć swych wrogów w Polsce 2050 #OnetAudio

    17.01.2026 | 29 min.
    Za rządów PiS był w Polsce niemal politycznym królem. Na grupce jego solidarno-suwerennych posłów wisiała rządowa większość. Był ministrem i nadprokuratorem. Żonę i brata ustawił w spółkach skarbu państwa. Miał potężną władzę — awansował i degradował, stawiał zarzuty i pakował za kratki. Znał tajemnice wszystkich kluczowych śledztw i nie wahał się ich użyć. Przez miasta i wsie sunął w kawalkadzie czarnych aut, na krok nie odstępowała go ochrona, a za pasek od spodni nonszalancko, jak przystało na twardziela, wkładał spluwę.
    Dziś Zbigniew Ziobro samotnie przechadza się ulicami Budapesztu i kompletnie nikt się nim tam nie interesuje. W Polsce jest ścigany, grozi mu areszt, a prokuratura blokuje mu konta. Odgraża się podczas zdalnych wywiadów — tyle że nikt już się go nie boi, bo nikt nie wierzy, że jeszcze kiedykolwiek będzie przewodził kawalkadzie czarnych aut. Tak właśnie wygląda upadek.
    Upadek Ziobry ma jednak konkretny skutek polityczny — oznacza kłopoty dla PiS. Ziobro wystąpił o azyl polityczny u Orbana mimo że wcześniej twierdził, że tego nie zrobi. Czyli kłamał — to po pierwsze. Ale — po drugie i najważniejsze — okazał się miękiszonem, a nie szeryfem. Boi się śledczych narzędzi, które sam wobec innych z pasją i rozkoszą stosował. To polityczny koniec Ziobry, już nigdy nie odegra decydującej roli w walkę o rząd dusz na prawicy.
    Walkę o rząd dusz dawno już przegrał Szymon Hołownia. W tym wydaniu słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz wchodzą za kulisy groteskowych wyborów nowych władz Polski 2050. Jest tam wszystko, co kochamy: korupcja polityczna, walka na wyniszczenie, intrygi, kłamstwa i spiski.
    Pan Szymon chce unieważnić głosowanie na przewodniczącego partii i zrobić nowe wybory, tak aby zachować władzę. Szkopuł w tym, że duża część partii już go nie chce.
  • Stan Wyjątkowy

    Kaczyński traci kontrolę nad PiS. Tusk upokarza Lewicę. Nawrocki podnieca się swymi wetami #OnetAudio

    11.01.2026 | 22 min.
    Jeśli Jarosław Kaczyński liczył na to, że podczas spotkania wierchuszki PiS na Nowogrodzkiej przedstawiciele wrogich frakcji „maślarzy" i „harcerzy" wybaczą sobie winy, wzajemnie przebaczą i rzucą się sobie w ramiona, śpiewając przy tym kolędy — to srogo się przeliczył. Według twórców słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzeja Stankiewicza i Kamila Dziubki sukcesem jest tylko to, że do spotkania w ogóle doszło, bo wcześniejsze próby — pod koniec grudnia — skończyły się fiaskiem. Mimo żądań prezesa w centrali partii nie stawił się Mateusz Morawiecki, lider „harcerzy".
    Tym razem Morawiecki przyjechał, spotkał się z Kaczyńskim w cztery oczy i wyszedł z nim oraz „maślarzami" na konferencję prasową. I to wszystko — żadnej pokutnego korzenia się przed prezesem nie było. Nie ma się co Morawieckiemu dziwić — Kaczyński wysyła sygnały, że nie widzi go w roli premiera, jeśli za 2 lata PiS wróci do władzy. A to oznacza, że wojna między frakcjami w PiS wcale nie ustanie. Wręcz przeciwnie — będzie jeszcze brutalniejsza. Mówiąc wprost: to nie jest zwykła wojenka o pozycję w partii i dostęp do ucha prezesa, jakich wiele było w PiS przez ponad dwie dekady działalności partii. To jest prawdziwa wojna o sukcesję. Kaczyński może udawać, że kontroluje sytuację, ale po prawdzie — nie kontroluje wcale. Bo to jest gra o to, kto po nim. Gra, w której jego już nie ma.
    W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Kamila Dziubka wchodzą także za kulisy wojny Donalda Tuska z Lewicą, dochodząc do wniosku, że premier postanowił pokazać Włodzimierzowi Czarzastemu jego miejsce w szeregu.
    Twórcy „Stanu Wyjątkowego" odliczają również kolejne weta Karola Nawrockiego, dostrzegając perwersyjną radość, jaką prezydentowi sprawia niszczenie rządowych projektów.

Więcej Wiadomości podcastów

O Stan Wyjątkowy

"Stan Wyjątkowy" to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutować będą o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i Newsweeka zapewnią słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulisów polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.
Strona internetowa podcastu

Słuchaj Stan Wyjątkowy, Global News Podcast i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności

Stan Wyjątkowy: Podcasty w grupie

Media spoecznościowe
v8.3.1 | © 2007-2026 radio.de GmbH
Generated: 2/1/2026 - 10:43:04 PM