PodcastyMuzykajarasaseasongi - muzyczne historie

jarasaseasongi - muzyczne historie

Jarosław Tomczyk
jarasaseasongi - muzyczne historie
Najnowszy odcinek

70 odcinków

  • jarasaseasongi - muzyczne historie

    Wspomnienia z Jubileuszu RO 20S cz2

    27.11.2025 | 48 min.
    2 lata temu przeżyłem wielką przygodę prowadząc wspólnie z Markiem Wiklińskim jubileuszowy koncert z okazji 40 lecia Ryczących Dwudziestek.

    Nie każdy miał okazje obejrzeć koncert na żywo, transmisji nie było, wymyśliłem więc, że ja Was zaproszę na taki podcastowy ekwiwalent jubileuszowego koncertu. Pomysł był taki, że podzielę całość na 3 części, w których opowiem Wam o każdej zaśpiewanej piosence i razem posłuchamy jak jubilaci ją śpiewają (oczywiście w koncertowej kolejności). A żeby zrekompensować Wam fakt, że nie słuchacie na żywo, no i żebyście nie zapomnieli że to jarasaseasongi, zaprosiłem specjalnie dla Was, na podcastową wirtualną scenę, wykonawców piosenek będących źródłem lub inspiracją dla przebojów RO 20’S. Pierwsza część podcastowego jubileuszu wyszła 1,5 roku temu. Czas na 2 część. A w zasadzie pierwszą część drugiej części (czekajcie na kolejną😉). Poprzednia była a capella. W 2 części naszym jubilatom na scenie towarzyszył kwartet jazzowy AF Music, oprawa muzyczna z najwyższej półki. Koncert nie był nagrywany, więc kwartetu nie usłyszymy, ale się działo. Samo dobre.

    A więc części drugiej pierwsza częć. Zamknijcie oczy. Zespół już gotowy na scenie, goście za kulisami a wy siedzicie wygodnie w fotelach i słuchacie…

     

    Audycja zawiera utwory:

    “Do Bhí Bean Uasal”, wyk. Liam Ó Maonlaí, sł. Cathal „Bui” Mac Giolla Ghunna, muz. trad.

    “Carrickfergus”, wyk. Richard Harris & Peter O'Toole, sł. Cathal „Bui” Mac Giolla Ghunna, Dominic Behan muz. trad.

    “Carrickfergus”, wyk. The Clancy Brothers & Tommy Makem sł. Cathal „Bui” Mac Giolla Ghunna, Dominic Behan muz. trad.

    “Carrickfergus”, wyk. Ryczące dwudziestki & Drake sł. Moniak Szwaja, muz. trad.

    “Hand Over Hand”, wyk. Nanne Kalma live in Chicago Maritime Festival , sł. I muz.  Nanne Kalma,

    “Hand Over Hand”, wyk. Ryczące Dwudziestki, sł. Wojtek „Sęp” Dudziński, muz. Nanne Kalma

    “Sixteen Ton”, wyk. Tennessee Ernie Ford,  sł. i muz. Merle Travis

    “16 ton”, wyk. Ryczące Dwudziestki,  sł. Janusz Słowikowskie (?)  muz. trad. Merle Travis

    “Lough Sheelin's side”, wyk. Charlie McGonigle, sł. i muz. trad.

    “Jasnowłowsa”, wyk. Ryczące Dwudziestki, sł. Bogdan Kuśka, muz. trad. (“Lough Sheelin's side”)

    “Mairead Nan Cuiread”, wyk. Tannas, sł. i muz. trad. Màiri nighean Alasdair

    “Łowy”, wyk. Ryczące Dwudziestki, sł. Wojtek „Sęp” Dudziński, muz. trad. (“Mairead Nan Cuiread”)
  • jarasaseasongi - muzyczne historie

    Św. Andrzej, Kaledonia i banda łajdaków

    20.11.2025 | 40 min.
    Dla nas to po prostu andrzejki, dla Szkotów święto narodowe upamiętniające jedno z najważniejszych zwycięstw militarnych nad Anglikami. Posłuchajcie zatem opowieści o św. Andrzeju, tęsknocie za ojczyzną i bandzie szumowin tę ojczyznę sprzedających.

    Audycja zawiera utwory:

    “ Scotland the Brave”, (w tle)  wyk. The Auld Town Band & Pipes, muz. trad

    “Caledonia”, wyk. Louis Jordan sł. I muz. Louis Jordan

    “When First I Came to Caledonia” , wyk. Tannara, sł. i muz. trad.

    “Caledonia”, wyk. Dougie MacLean, sł. i muz. Dougie MacLean

    “Kaledonia” , wyk. Inisheer, sł. Agnieszka Kasiak muz. Dougie MacLean

    “Auld Lang Syne”, wyk. Jinsung Lee, muz. Robert Burns

    “Auld Lang Syne”, wyk. Royal Scots Dragoon Guards, muz. Robert Burns

    “A Parcel of Rogues”, wyk. The Dubliners, sł. Robert Burns muz. trad

    “Banda Łajdaków”, wyk. Qftry, sł. Grzegorz Opaluch muz. trad
  • jarasaseasongi - muzyczne historie

    Przygody Pewnego Irlandczyka

    20.11.2025 | 12 min.
    Mówią o tej piosence, że jest to prawdziwy Tour de Force dla muzyków. Prawdę mówią. Niezwykle wymagająca dla instrumentalistów, dla wokalistów stanowi najtrudniejsze wyzwanie. Jej melodia to jig, a w zasadzie slip Jig, grany w metrum 9/8. Zwykle takie jigi grane są do tańca, w tempie cokolwiek nieśpiesznym. Ale nie nasza bohaterka, tu mamy tempo wprost zabójcze. Wokalista nie ma kiedy złapać oddechu. Wiem to, próbowałem, prawie „niedasie”. Prawie, w końcu jest śpiewana.

    Piosenka ma ciekawą genezę. Powszechnie uznawana za bardzo tradycyjny irlandzki utwór, powstała w 60 latach XIX wieku. Tekst napisał irlandzki poeta dla angielskiego śpiewaka. O twórcy melodii źródła milczą. Czasem niektórzy spekulują, że została zaczerpnięta ze Szkockiej 18 wiecznej jacobickiej pieśni, „Cam ye o'er frae France”. Coś jest na rzeczy.

    Wracając do autorów - Angielski śpiewak to Henry Robert Clifton, niezwykle popularny w swoich czasach wykonawca i autor piosenek musicalowych. Irlandzki poeta to tajemniczy D K Gavan znany jako poeta z Galway. No właśnie – znany to za dużo powiedziane. Wszystko co o nim wiemy to to, że był nazywany właśnie poetą z Galway i napisał 3 teksty dla Cliftona. Czyżby Clifton napisał teksty sam? Pod pseudonimem? Żeby było bardziej irlandzko? To też jest niewykluczone.

    A tekst piosenki opowiada o niezwykle awanturniczej podróży pewnego Irlandczyka. Wyruszył z niewielkiego Tuam w hrabstwie Galway – to zachodnia Irlandia. Miał o sobie niezłe mniemanie, śpiewa, że wszystkie panny za nim płakały. Co panny na to nie wiemy. Wyruszył w świat za chlebem, czy jak Irlandczycy mówią – zbierać kukurydzę. Przygotował się do drogi dobrze, sprawił sobie mocne buty i tarninową laskę, taką tradycyjną irlandzką, podręczną broń awanturnika.

    Dotarł do Mullingar, gdzie porządnie odpoczął po podróży, wzmocnił się kroplą whiskacza i zabawił z miejscowymi dziewczynami. Mimo licznych, jak twierdzi, zachęt nie został z nimi. Wyruszył dalej. Dotarł do Dublina. Miasto go urzekło. Ale gdy postanowił pospacerować po dublińskich uliczkach, został okradziony z całego dobytku, który zabrał w podróż. Okradziony chłopak z prowincji w wielkim Dublinie? Nie miał łatwo. Miejscowi mu nie chcieli pomóc, szydzili z jego akcentu. Nasz bohater ruszył więc dalej na poszukiwanie przygód. W porcie zamustrował na statek. Nie tak od razu, kapitan nie miał dla niego miejsca. Udało mu się znaleźć kąt pod pokładem, ale uwaga - w pomieszczeniach dla transportowanej trzody – ciężko zniósł podróż. Ale to nie koniec przygód. Na ląd zszedł w Lliverpoolu. Tam od razu miejscowi chłopcy zwyzywali go od głupków, nie omieszkując obrazić w dodatku jego uczuć patriotycznych. Miał pod ręką tarninową laskę, o której wspomniałem. No to puścił ją w ruch. Ale siła złego na jednego – awantura skończyła by się klęską. Na szczęście do naszego bohatera dołączyła ferajna ziomków z Galway. Wspólnie dali radę. Mogli ruszyć znów w drogę.

    A właśnie,  zapomniałem o tytule, ale już wszyscy wiecie. Nasza bohaterka to Rocky Road to Dublin. Jedna z najpopularniejszych dzisiaj irlandzkich (no irlandzkich) piosenek. Gra w filmach, występuje w literaturze, choćby u Joyce’a w Ulissessie, no i śpiewana jest przez wszystkie gwiazdy folku. Posłuchajcie.

     

    Audycja zawiera utwory:

    “Cam ye o’er frae France” w wykonaniu „The Corrs”, słowa i muzyka: tradycyjne

    “Rocky Road to Dublin” w wykonaniu “The Chieftains” i „The Rolling Stones” słowa: D K Gavan, muzyka: trad. (prawdopodobnie 😊)
  • jarasaseasongi - muzyczne historie

    And The Band Played Waltzing Matilda

    20.11.2025 | 14 min.
    25 kwietnia w Australii i Nowej Zelandii obchodzone jest narodowe święto - ANZAC Day. Dzień ten upamiętnia krwawą batalię pod Gallipoli podczas I wojny światowej. 25 kwietnia 1915 roku wojska Ententy rozpoczęły desant na półwysep Gallipoli nad cieśniną Dardanele. Uderzenie to miało otworzyć flocie aliantów drogę do Morza Czarnego, a w efekcie umożliwić zdobycie Konstantynopola i  wykluczenie imperium osmańskiego z wojny. Na drodze aliantów stanęła niespodziewanie silna i waleczna armia dowodzona przez Mustafę Kemala, którego dziś znamy jako Atatürka, twórcę nowoczesnego pastwa tureckiego. Bitwa zaplanowana jako błyskawiczna przekształciła się w ośmiomiesięczną batalię pozycyjną. Nie przyniosła państwom Ententy oczekiwanych rezultatów, natomiast pochłonęła wiele tysięcy ofiar po obu stronach.

    W bitwie pod Gallipoli swój chrzest bojowy przeszły połączone siły zbrojne Australii i Nowej Zelandii, z angielska zwane Australian and New Zealand Army Corps, czyli w skrócie właśnie ANZAC. Jednostka poniosła ciężkie straty, na półwyspie zginęło blisko 9 tysięcy Australijczyków i 3 tys. Nowozelandczyków. Informacje o bitwie o Gallipoli wywołały na Antypodach niezwykłe poruszenie, wkrótce ukształtowała się legenda ANZAC. Zmieniły postrzeganie przez Australijczyków i Nowozelandczyków historii i teraźniejszości. Legendzie ANZAC przypisuje się zbudowanie psychologicznej niezależności tych narodów, i otwarcie drogi do zbudowania niezależnych państw, choć będących częścią brytyjskiej wspólnoty. Na cześć bohaterstwa żołnierzy ANZAC, 25 kwietnia jest od 1916 roku obchodzony jako święto narodowe zwane właśnie ANZAC Day.

    W 1971 roku Eric Bogle, szkocki emigrant, poruszony trwającą w Wietnamie wojną napisał do niej swój muzyczny komentarz. Powstała piękna piosenka „And The Band  Played Waltzing Matilda”, w której autor sprzeciwia się romantycznemu spojrzeniu na wojnę, opisuje jej brutalność i opłakane konsekwencje dla uczestniczących w niej żołnierzy. Inspiracją był Wietnam ale autor opowieść swą osnuł na kanwie bitwy pod Gallipoli, która jest znacznie bliższa sercom Australijczyków niż wojna w Wietnamie.

    W 1974 Eric Bogle ze swoją piosenka wystąpił w Brisbane na National Folk Festiwal. Był zadowolony z występu, myślał że już wygrał główną nagrodę - Gitarę Ovation wartą 300 australijskich dolarów. Ku zaskoczeniu Erica, jego piosenka nie wygrała, zdobyła 3 nagrodę. Zaskoczona była również publiczność. Niedocenienie dzieła przez jury wywołało burzę protestów, dzięki której o piosence stało się głośno.

    Nieco później „Matyldę”, jak ją w skrócie nazywa sam autor, usłyszała Jane Herivel z Wysp Normandzkich.  Zaśpiewała ją na folkowym festiwalu w południowej Anglii. Tam usłyszała ją June Tabor i nagrała na swoim debiutanckim albumie. I tak Matylda ruszyła w świat. W ślad za swoją poprzedniczką. Żołnierze ANZAC do marszu najchętniej i najczęściej śpiewali piosenkę ”Waltzing Matilda” i rozpropagowali ją na cały świat. I dlatego gdy ERIC BOGLE w swojej piosence opowiada historię wojenną młodego chłopca, w refrenie w tle kapela gra zawsze Wędruj z Matyldą.

    Ostatni refren piosenki brzmi w wolnym przekładzie:

    A orkiestra gra Wędruj z Matyldą

    Weterani maszerują w szeregu

    Ale z roku na rok, z wolna odchodzą  w mrok

    Przyjdzie dzień,  że nie ujrzę żadnego

     

    16 maja 2002 roku odszedł w mrok ostatni żyjący weteran spod Gallipoli 103 letni Alec Campbell. Zakończenie piosenki nabrało szczególnej mocy.

     

     

    Audycja zawiera utwory:

    "And The Band Played Waltzing Matilda" w wykonaniu Erica Bogle’a, słowa i muzyka: Eric Bogle
  • jarasaseasongi - muzyczne historie

    Waltzing Matilda

    20.11.2025 | 12 min.
    Opowieść o piosence, którą zapewne wszyscy słyszeliście nie raz. Stanowi nieoficjalny hymn Australii. „Waltzing Matilda”, bo tak brzmi jej tytuł została napisana przez prawnika i dziennikarza Banjo Patersona.

    Spędzał on lato w 1895 roku razem z narzeczoną w prowincjonalnym miasteczku Dagworth. Podczas tego pobytu usłyszał parę historii o ciężkim losie okolicznych robotników, bezrobotnych włóczęgów i postrzygaczy owiec. Historie urzekły Patersona i gdy na dodatek usłyszał jak jego gospodyni Christina Macpherson pięknie gra na cytrze, poskładał wszystkie opowieści w jedną, a Christina dodała melodię. Powstała opowieść o swagmanie który rozbił obóz nad starorzeczem rzeki i poczęstował się bezdomną, w jego mniemaniu owcą. Gdy właściciel owcy wraz z eskortą żołnierzy wpadł na jego trop swagman chcąc uniknąć aresztowania rzucił się do wody i utonął.

    Piosenka szybko stała się popularna w okolicy. Paterson tekst piosenki sprzedał wydawnictwu Angus i Robertson, a wydawnictwo spółce James Inglis & Co. Spółka sprowadzała do Australii blisko 1,5 miliona funtów herbaty rocznie. Jej znakiem towarowym był „Billy Tea”. A bohater piosenki w pierwszej zwrotce właśnie parzy herbatę wg tej tradycyjnej metody. Nowi właściciele zlecili drobne poprawki tekstu i melodii i wykorzystali piosenkę do promocji swojego towaru. Piosenka wkrótce opanowała całą Australię, a razem z australijskimi żołnierzami, wyruszyła na muzyczny podbój świata. No i dziś Waltzing Matilda słyszał chyba każdy, a piosenka stała się nieoficjalnym hymnem Australii.

    A tytuł? Nie ma nic wspólnego z tańcem. Pochodzi od niemieckich emigrantów. Niemieccy czeladnicy wędrowali z miejsca na miejsce ucząc się od mistrzów zawodu. Te podróże nazywali auf der walz. Walz to więc takie poróżowanie. Matilda zaś, jak podają niektóre źródła, oznacza Potężną Dziewicę Bitewną, tak w okresie wojen trzydziestoletnich nazywano kobiety towarzyszące obozom żołnierskim. Z czasem to słowo na określenie ciepłych koców, zwijanych i noszonych na ramieniu podczas marszu. W Australii to miano przeszło na cały tobołek włóczęgi owinięty w koc. A więc Waltzing Matilda to po prostu wędrowanie z tobołkiem, zwanym Matyldą.

    W teście pojawia się jeszcze parę charakterystycznych australijskich określeń:

    swagman – to tramp, włóczęga - dosłownie człowiek z tobołkiem,

    billabong – to  starorzecze,

    coolibah tree - odmiana eukaliptusa, pod którym obóz rozbił nasz swagman ,

    jumbuck – niestrzyżona owca, taką złapał swagman,

    No i Billy, w pierwszej zwrotce swagman czeka aż się Billy zagotuje. A  w zasadzie Billy of Tea. To niewielki, prowizoryczny imbryk do gotowania wody. Miał zazwyczaj kształt walca z metalowym uchem. Swagman wieszał taki imbryk z wodą na od ogniskiem. Kiedy woda zawrzała sypał do niej herbaty i odstawiał na parę minut. Następnie aby oddzielić fusy od płynu brał za rączkę/ucho odchodził od ogniska i zakręcał imbrykiem parę dynamicznych obrotów. Siła odśrodkowa dociskała liście herbaty do denka i można było spokojnie spożywać napój nie plując fusami.

    Do dziś dokonano niezliczonej liczby nagrań Waltzing Matilda. Podobno blisko 1000. Może więcej. Ja dla Was wybrałem wersję zaśpiewaną i nagraną przez Slima Dustiego. Slim Dusty (czyli David Gordon Kirckpatrick) był ikoną australijskiej muzyki country, nagrał ponad 100 płyt był jednym z głównych popularyzatorów gatunku muzycznego „bush ballad”. No i nikt inny tylko on mógł zaśpiewać  Waltzing Matilda na ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich w Sydnej w 2000 roku.

    A więc proszę państwa Slim Dusty i Walzting Matilda . Posłuchajcie.

    Sail Ho

     

    Audycja zawiera utwory:

    "Waltzing Matilda" w wykonaniu Slima Dusty’ego,  słowa: Banjo Paterson, muzyka: Christina Macpherson

Więcej Muzyka podcastów

O jarasaseasongi - muzyczne historie

W jarasaseasongach możecie usłyszeć piosenki folkowe z różnych stron świata, z lądów i morza, wygrzebane w bezkresnym eterze. Do każdej piosenki dodałem opowieść o tym skąd się wzięła, lub po prostu dlaczego mnie zainteresowała. Taki już jest folk, że za każdą piosenką czai się ciekawa historia.Znajdziecie mnie:https://www.facebook.com/JarasaSeaSongihttps://www.youtube.com/@jarasaseasongihttps://radiodanielka.pl/
Strona internetowa podcastu

Słuchaj jarasaseasongi - muzyczne historie, Cosmic Gate: WYM Radio i wielu innych podcastów z całego świata dzięki aplikacji radio.pl

Uzyskaj bezpłatną aplikację radio.pl

  • Stacje i podcasty do zakładek
  • Strumieniuj przez Wi-Fi lub Bluetooth
  • Obsługuje Carplay & Android Auto
  • Jeszcze więcej funkcjonalności
Media spoecznościowe
v8.4.0 | © 2007-2026 radio.de GmbH
Generated: 2/3/2026 - 7:20:51 AM