Zen Jaskiniowca – zrozumieć i wcielić
Zen Jaskiniowca – zrozumieć i wcielić

Najnowszy odcinek
98 odcinków
Bartek Kubkowski & Rafał Mazur – zapowiedź i fragment programu „Życie mniej wygodne”
29.09.2026 | 1 godz. 22 min.Za każdym razem gdy się poddasz i zrezygnujesz, oddajesz głos na przyszłość której nie chcesz. Za każdym razem gdy się nie poddasz i dalej robisz swoje, oddajesz głos na przyszłość, której pragniesz.
Ten program jest o tym jak się nie poddawać. Opowie Ci o tym, w rozmowie ze mną, sam Bartek Kubkowski. Jedyna osoba w historii ludzkości, która przepłynęła Bałtyk wpław.
6 lat przygotowań. 5 prób. 55 godzin płynięcia non-stop.
Program ten – podobnie jak wyczyn Bartka – jest absolutnie unikalny.
Omawiamy w nim bowiem, w formie ciekawej, głębokiej i użytecznej rozmowy, co robiliśmy przez 6 lat wspólnej pracy, podczas 5 prób na samym Bałtyku i jak Bartek radził sobie z dyskomfortem, cierpieniem, bólem, lękiem i wątpliwościami.
Program jest odpowiedni dla każdego, kto ma ambicje. Sprawdzi się tak u sportowców, jak i przedsiębiorców, pracodawców, pracowników, uczniów czy studentów.
Uczy bowiem nie tylko tego jak wygrywać, ale przede wszystkim tego, jak przygotowywać się do wygrywania poprzez budowanie odpowiedniej tożsamości.
Zatem, jeśli chcesz zajrzeć za kulisy naszej 6-letniej współpracy i jeśli interesuje Cię jak nasze doświadczenia przełożyć na Twoje życie – ten program jest dla Ciebie.
Na program składa się 11 plików MP3 o łacznej długości około 14 godzin.
(ostatnie 3 z 11 plików audio oraz PDF zostaną dodane do końca września 2026).- To nie jest "typowy" wpis - chciałem Cię tylko poinformować, że po 9 miesiącach (uffff!) skończyłem pracę nad BYĆ i MIEĆ 2: High Performance.
Nie chcę tu go wychwalać albo reklamować, dlatego zrobimy tak: wypiszę to co w BiM 2 omówiłem i to pomoże podjąć Ci decyzję, czy chcesz go kupić czy też nie.
W pierwszej kolejności o tym, dla kogo jest BYĆ i MIEĆ 2:
dla ludzi w biznesie
dla ludzi w korporacjach
dla ludzi w polityce
dla sportowców
dla ludzi w jednostkach specjalnych
oraz dla wszystkich tych, których interesuje sięganie po więcej
Dla kogo NIE jest BiM2?
Bez wątpienia nie jest to program dla początkujących. NIE polecam również zaczynania przygody z ZenJaskiniowca od tego właśnie programu...
Najbardziej skorzystają ci, którzy już znają moją twórczość, moje programy, moje podcasty, szczególnie BYĆ i MIEĆ 1. Pomimo tego, że BYĆ i MIEĆ 2 pomyślane jest jako program niezależny. Czyli - dobrze jest mieć bazę i przerobić to co było wcześniej, jeśli jednak tak się nie stało, nie ma szczególnego problemu.
Jest to zatem program dla tych, którzy pracowali już z moimi materiałami i dla tych, którzy chcą spojrzeć na siebie, swoje możliwości oraz na świat w inny, lepszy sposób.
Wiele w programie tym elementów, z którymi ja się spotkałem po raz pierwszy.
WSTĘP - wstępu nie ma, bo od razu przechodzimy do rzeczy.
ROZDZIAŁ 1 - Obi Wan Nairobi
Czy aby napewno mental jest najważniejszym elementem High Performance?
I czy aby na pewno najlepszym sposobem poprawy swojego mentalu jest praca nad nim bezpośrednio?
Czym jest model MUSK?
Jakie są dwie podstawowe przeszkody na drodze do wyjątkowych osiągnięć?
Czego i High Performance uczą nas MrBeast, Matthew McConaughey i Anthony Hopkins?
oraz czy skupianie się na detalach ma jakikolwiek sens?
ROZDZIAŁ 2 - ALL BLACKS
Czy High Performance polega na połączeniu się pod tradycję czy też na odrzuceniu jej?
Dlaczego Juliusz Cezar popłakał się na widok pomnika Aleksandra Wielkiego?
Jak pracować nad tym czego nikt nie będzie mógł ci odebrać?
TO-DO-LIST vs TO-BE-LIST
Jakie jest 5 pytań, które pomogą kształtować twoją nową, lepszą tożsamość?
Jakich 3 mantra uczeni się wszyscy zawodnicy All Blacks?
Jak postrzegać presję by cię wzmacniała?
oraz na czym polega model czerwonej głowy / niebieskiej głowy?
Czego tresura psów uczy o High Performance u ludzi?
Jak w 3 krokach radzić sobie w sytuacji presji przy bardzo wysokich stawkach?
Jakie są pułapki pogoni za większą pewnością siebie
oraz do czego prowadzi wygrywanie tylko tego momentu...
ROZDZIAŁ 3 - MACHIAVELLI
dlaczego silni potrzebują konfliktów i godnego wroga?
Czy jest jego prawie nieznana ale absolutnie rewolucyjna koncepcja UNO SOLO
(oraz jakie są dalekosiężne jej konsekwencje)
Do jakiej pozycji powinien dążyć każdy ambitny człowiek?
Czy ekspansja jest dobrym pomysłem - a jeśli tak, to jaka?
Jaka była główna - a często jedyna - motywacja wielkich historycznych postaci?
(nie, nie chodzi o próżność)
W jaki sposób High Performance wiąże się z koniecznością - czyli de facto z brakiem wyboru i wolności
Która z konieczności musi być dla Księcia najważniejsza?
Co powinno być jedynym hamulcowym pogoni za więcej?
Na czym polega myślenie w kategoriach konieczności?
i dlaczego starożytni byli silniejszymi ludźmi niż współcześni?
Jaki jest jedyny sposób na osiągnięcie nieśmiertelności?
Czym dla Machiavellego było "dobre, szczęśliwe życie"?
W jaki sposób zrozumieli ludzkiej kondycji prowadzi w logiczny sposób do sięgania po więcej?
Czym u Maka było pojęcie prawdy faktycznej (rzeczywistej) i jakie są konsekwencje tego pojęcia?
Czy twoja religia aby na pewno cię wzmacnia?
Co jest jedynym gwarantem skutecznego działania?
Jaką jest "etyka" w wykonaniu Machiavellego?
Jaka jest jego psychologia High Performance i czym są LEW, LIS, SPIRITO i AMINO?
Dlaczego musisz być bardziej zwierzęciem niż człowiekiem
i dlaczego szkoda czasu na "doskonalenie" duszy?
Dlaczego najważniejszą niezależnością jest niezależność od własnych automatyzmów?
Jak stać się (bardziej) niezależnym od kaprysów losu?
Świat jako scena konfliktu pomiędzy siłą jednostki z siłą Natury i Chaosu
Dlaczego "psychologia" Machiavellego jest "anty-psychologią" i dlaczego jest ci ona potrzebna?
Dlaczego twoja natura, wychowanie i twoje traumy nie mają żadnego znaczenia?
Na czym polega jego potężna koncepcja powrotu do lęku pierwotnego?
Dlaczego odczuwanie strachu i lęku jest korzystne i rozsądne?
Dlaczego Machiavelli zajmuje się tylko tym światem i w jaki sposób dzielił on ludzi?
oraz kim jest dla niego człowiek mądry z kim człowiek głupi
ROZDZIAŁ 4 - NAPOLEON
Dlaczego Bonaparte jest historycznym fenomenem?
Kiedy Napoleon przełamał się psychologicznie?
Przeznaczenie vs Los według Napoleona
Jaka jest rola kalkulacji w High Performance?
W jaki sposób Napoleon uwiarygodnił wszystko to o czym pisał Machiavelli?
Kim był dla niego geniusz i jak tym geniuszem zostać?
Jaką umiejętność mają wszyscy wielcy ludzie?
Co robić być mieć w życiu farta?
Dlaczego Napoleon wolał "mieć szczęście" niż "być szczęśliwym"?
Co cenił sobie u żołnierzy a co u generałów i dlaczego lepiej brać przykład z tych drugich?
W jaki sposób wypełnia się swoje przeznaczenie?
Dlaczego podążanie ze wydarzeniami może być lepsze niż próby kontrolowania ich?
Czy aby napewno Napoleon miał wielki plan?
Dlaczego siła woli jest przereklamowana i jak odnieść wielki sukces (prawie) bez niej?
Dlaczego czytanie kontekstu jest ważniejsze niż tworzenie wizji?
Jak wyglądało "równanie sukcesu" Napoleona?
Dlaczego historię uznawał za jedyną prawdziwą filozofię?
I co doradził własnemu synowi w kontekście władzy i potęgi?
Dlaczego tak wiele rzeczy postrzegał jako "sentymentalizm" i "zabobony"?
(i jak przenieść to na swój sukces)
Co było podstawą jego "psychologii sukcesu"?
Jaka jest cena wielkości?
Dlaczego chwała bez szlachetności jest niczym?
I dlaczego wielkimi ludźmi rządzi strach przed byciem zapomnianymi?
Dlaczego doświadczanie szczęścia i przyjemności uważał za niebezpieczne
I w jaki sposób postrzegał swoje życie (skrajnie ważne!)
Co robić by myśl prowadziła do działania a nie do kolejnych myśli?
W jaki sposób kreować swój wizerunek i dlaczego udawanie jest świadectwem (niezbędnym) samokontroli?
Dlaczego jego biograf McLynn uznawał Napoleona za człowieka podwójnego i w jaki sposób Bonaparte całkowicie zmienił swoją tożsamość?
W jaki sposób potrafił połączyć swój "romantyczny epicki sen" z byciem skutecznym i pragmatycznym?
Jaka, w osiąganiu sukcesu, jest rola wyobraźni, siły i kalkulacji?
Jaka była struktura świata Napoleona?
Na czym polegało - w jego przypadku - bycie "artystą władzy", "poetą działania" i "skałą ciśniętą w kosmos"?
W jaki sposób budować swój mit i jak stworzyć nowe JA, które działa w oparciu o swój potencjał?
Dlaczego chwalił zimne serce, chłodną głowę i brak sentymentów?
W jaki sposób myślał by pozyskiwać energię
i czym jest Energia Emocjonalna oraz Emocjonalna Dominacja?
Kogo i za co podziwiał?
oraz jakie DWIE cechu uważał za najważniejsze?
Jaka jest struktura charyzmy oraz jak powiększyć swoją by móc porywać tłumy
W jaki sposób przeszedł od pesymizmu i myśli samobójczych do bycia władcą Europy?
Dlaczego porównywanie się z innymi jest korzystne i kluczowe?
oraz dlaczego ptaki od tysięcy lat budują w ten sam sposób gniazda?
Jak być "wielkim wbrew sobie"?
I za co cenił w sobie bojaźliwość?
Dlaczego nie możesz liczyć na zrozumienie innych ludzi
oraz dlaczego nie mógł pozwolić sobie na wrażliwość?
Jak postrzegał ludzi, którymi rządził i dowodził oraz jaki postrzegał ludzką naturę?
Czy wierzył w swój własny PR i co łączyło go z Oktawianem Augustem?
Dlaczego nienawidział teorii
i przede wszystkim jak przesunął granicę wielkości?
ROZDZIAŁ 5 - ZAKOŃCZENIE
Na czym polega pogodzenie się z własną śmiercią i jak pomaga komandosom Delta Force?
W jaki sposób szczelna obrona pomaga w pewnym ataku (wg. Johna Danahera)
Dlaczego "tylko ignoranci nie spodziewają się trudności"?
Co jest najważniejszym zadaniem trenera mistrzów
i dlaczego umiejętności ważniejsze są od talentu.
Całość programu to 7 plików MP3 o łącznej długości około 5 godzin. Sam OVENS – jak przejść z milionów w miliardy mając więcej frajdy i radochy
26.11.2025 | 1 godz. 39 min.Był kiedyś guru branży konsultingowej, zarabiającym nawet 30 mln $ rocznie, ale nagle zniknął. Sprzedał biznes, usunął większość kont z mediów społecznościowych.
Odrodził się jako założyciel i szef platformy edukacyjnej SKOOL. SKOOL jest bardziej kolejną platformę społecznościową niż edukacyjną. Skupiają się na niej ludzie, którzy chcą się czegoś uczyć od tych, którzy chcą ich tego uczyć. Pojawiają się głosy, że obecna wycena tego biznesu przekroczyła miliard dolarów.
Obecnie SKOOL ma około 15-16 milionów użytkowników, którzy zostawiają na platformie ponad 1 miliard dolarów rocznie. Celem jest 1 miliard użytkowników. Dojście do pierwszego miliona userów zajęło im 4 lata. Teraz milion kolejnych pojawia się co 20 dni.
Skool jest firmą prywatną, więc jej wartość nie jest znana, ale dochody za 2025 przekroczyły 25 milionów dolarów. Obecnie SKOOL ma około 15-16 milionów użytkowników, którzy zostawiają na platformie ponad 1 miliard dolarów rocznie. Jest jednym z najbardziej popularnych biznesów i sposób zarabiania pieniędzy w USA.
Skool jest firmą prywatną, nie musi więc “chwalić się” swoimi dochodami, jednak mówi się o tym, że jej przychody za 2025 wynosić mają 26,6 miliona i rosną z roku na rok geometrycznie.
Co ciekawe, zmiana z Consulting.com na inny biznes - w tamtym czasie - nie miała żadnego sensu i opierała się jedynie na przeczuciu.
A może jednak miała?
POZYTYWNA MOC HEJTERÓW
“Odkochałem się w Consulting.com - mówi Sam OVENS - bo praca, którą musiałem wykonywać nie pasowała bo mojej osobowości. Nie lubię mówić do kamery, plus to co robiłem drażniło część ludzi. Pojawiła się krytyka i wiem co zaraz powie część ludzi - Jebać hejterów - ale problem polegał na tym, że czasami się z nimi zgadzałem. Część z tego co mówili była autentycznie pomocna. Bo jeśli nie podoba mi się to co robię, jeśli nie mam z tego przyjemności a dodatkowo ludzie mówią mi, że jestem w tym sztuczny - to być może dlatego, że tak jest.”
Mało osób stać na to, by spojrzeć na krytykę obiektywnie (przy okazji - nie każda krytyka to hejt) i rozważyć, czy nie jest aby przypadkiem zasadna. Lepiej odgrażać się, że masz w dupie co pomyślą sobie inni - jeśli jednak jesteś w biznesie i ci inni to twoi klienci i potencjalni klienci, ten rodzaj “wdupiemania” jest mocno ryzykowny.
“Większość ludzi chce odnieść sukces za wszelką cenę, więc nie zwraca uwagi na takie rzeczy [ja na przykład to, czy lubią to co robią lub czy nie są w tym sztuczni]. Ale po tym jak będziesz na szczycie przez jakiś czas, zaczynasz się zastanawiać - ok, odniosłem sukces, ale czy aby na pewno we właściwej kategorii… Przynajmniej ja myślę w ten sposób cały czas…”
To co podoba mi się w Samie najbardziej, to przebijanie mitów, którymi branża rozwoju osobistego i sukcesu tak bardzo lubi się brandzlować. A będzie tu tego dużo. Kiedy ja startowałem, lata temu, z moim biznesem konsultingu, trafiłem na Sama, ale, nie podobała mi się jego energia i miałem wrażenie że się męczy. Dlatego uczyłem się od innych ludzi.
Miałem rację, jak się po latach okazuje. Na całe szczęście - szczególnie dla niego - OVENS również to rozumiał, dlatego postanowił zabrać swoje zasoby gdzie indziej - i odniósł jeszcze większy sukces.
“Żeby robić to co miałem robić, musiałem założyć maskę, bo ani nie sprawiało mi to przyjemności ani nie było zgodne z tym czego chciałem. Byłem trochę jak artysta, który na scenie udaje kogoś kim nie jest.”
Żyjemy w tak fejkowych i sztucznych czasach, że bycie autentycznym jest strategią na wyróżnienie się. I nie chodzi mi o życie hasłami - co ludzie uwielbiają - pierdoły typu “transparentność” i tak dalej, tylko robienie tego w co wierzysz i co autentycznie wychodzi ze środka, jednocześnie - w kontekście biznesu - trzymając puls na aspekcie popytu.
“SKOOL pasuje mi znacznie bardziej, bo to nie ja a użytkownicy odgrywają główną rolę. A to pasuje mi znacznie bardziej, bo lubię być w tle i udoskonalać produkt. Przestałem być “pół-celebrytą’ - ta rola nigdy mi nie pasowała - i zamiast tworzyć treści, stworzyłem platformę, która pozwala innym dzielić się swoimi.”
A to wszystko, po części dlatego, że słuchał głosu swojego oraz części narzekających - o czym porozmawiamy sobie jeszcze później.
WADY NADMIERNEJ DYSCYPLINY
Pod koniec 2018, Sam, jeszcze w poprzednim wcieleniu, wrzucił na YT prawie 2h prezentację o tym jak wyrobić w sobie dyscyplinę jak u mnicha. Jednak od tego czasu sporo się zmieniło:
“Zrozumiałem, że jeśli coś jest nieprzyjemne, być może jest z tym coś nie tak. Jak już wspomniałem, większość ludzi po prostu chce odnieść sukces, niezależnie od wszystkiego. Więc są gotowi na dużą ilość bólu. Ale kiedy już odniesiesz sukces, łatwo dojść do wniosku, że na dobrą sprawę możesz zajmować się czym chcesz i również wygrywać.”
Sam przecenia możliwości trzeźwej oceny sytuacji u ludzi - większość ludzi nigdy nie dojdzie do takiego wniosku, chociaż, generalnie i dla większości z nich byłby prawdziwy.
“Czyli, że nie musisz robić tego co obsysa. No bo sam zobacz: które produkty odnoszą sukces? Te, które sprawiają, że ludzie czują się lepiej.”
Dla mniej uważnych to jedna z najważniejszych lekcji biznesu i marketingu - tworzenie produktów i usług, które sprawiają, że ludzie czują się lepiej.
“Różnica między produktem dobrym i złym polega na tym, jak sprawia on, że ludzie się czują. A tym samym, by stworzyć coś wspaniałego, musisz mieć kontakt z odczuciami. Jak to sprawi, że użytkownicy będą się czuli?
Więc owszem, zapewne możesz odnieść sukces robiąc rzeczy wbrew sobie i harując. Ale pytanie brzmi - jak to samo możesz robić w sposób, który ci odpowiada? Bo jeśli znajdziesz taki sposób, zadziała on prawdopodobnie znacznie, znacznie lepiej.”
To przyjemniejsze i łatwiejsze podejście, zdaniem Sama, jest zazwyczaj rodzajem luksusu, wyższej potrzeby tych, którzy już są na jakimś poziomie, i którym zgadza się stan konta, ale nie zgadza się odczucie we flakach. Co nie oznacza, że nie można z tego typu “luksusem” wystartować. Bo można. Jednak większość ludzi tego nie wie, więc wybiera modele oparte na dyscyplinie i rozwiązaniach “siłowych”.
Co jest logiczne, bo brakuje nam zazwyczaj wszystkiego - osiągnięć, wiary, dowodów.
Wracając do tematu dyscypliny:
“Wciąż jestem zdyscyplinowany - nie zrozum mnie źle - ale nie jestem usztywniony [chodzi o to, że nie wierzy w to, że jeden sposób, jeden system, czy jedna metoda jest rozwiązaniem wszystkiego - a tym samym, używa i dyscypliny i elastyczności]. Moja mnisia dyscyplina polega na tym, że się pojawiam [jak w tym znanym powiedzeniu Woody Allena -’ 80% sukcesu to po prostu się pojawić’].
Każdego dnia wstaję rano - prawie zawsze o tej samej godzinie i przychodzę do pracy i ciężko pracuję - ale to co robię podczas dnia pracy jest luźne, płynne i elastyczne. Kiedyś miałem rozpiskę i grafik na wszystko - i oby nic tego porządku dnia nie zburzyło! Ale już tego nie robię, chociażby dlatego, że muszę znacznie bardziej się ‘rozpraszać’ - mamy różne zespoły pracujące nad różnymi aspektami w SKOOL. Jeśli jeden z tych zespołów utknął, wstrzymuje wszystkie pozostałe, więc nie mogę pozwolić sobie na z góry ustalony grafik.
Co z tego, że masz plan, jeśli pojawia się coś, co zadziała jeszcze lepiej? Cel najwyższy i plan najwyższy się nie zmieniają - to nie jest tak, że co chwilę zmieniam firmy albo że co chwilę wypuszczamy inny produkt. Kierunek jest jeden - zmieniają się niuanse i poziom frajdy z pracy.”
Po pierwsze - Sam, jako osoba inteligentna i skuteczna, bardzo często używa słowa niuanse, co będzie tu widać i słychać. To synonim słowa kontekst, w kontekst jest królem.
Po drugie, Sam mówi o tym, żeby nie być człowiek z młotkiem, dla którego wszystko wygląda jak gwóźdź. A tak większość ludzi rozumie dyscyplinę i ‘laserowe skupienie’ - obrać cel, jedną drogę do celu i robić ciągle to samo, żeby się srało i paliło, niezależnie od tego co mówią ci flaki, okoliczności i wyniki. Zamknąć oczy i z okrzykiem rzucić się na strzelające CKM-y.
Dlaczego? Paradoksalnie dlatego, że tak jest łatwiej. Ogólnie, jeśli zastanawiasz się dlaczego ludzie robią to co robią to odpowiedź brzmi - tak jest IM łatwiej. To może nie być ani łatwiejsze ani logiczne dla ciebie - ale jest dla nich.
Celem SKOOL jest 1 miliard użytkowników. Ten cel się nie zmienia. Jest stały. Zmieniają się natomiast metody osiągania tego celu. Logiczne? Logiczne, prawda? To dlaczego nie robisz tego w swoim życiu, w innych kontekstach?
Przy okazji metody na człowieka z młotkiem, kilka miesięcy temu pojawiła się informacji o polskiej frutariance, która zmarła w wyniku wyniszczenia na Bali. Sam cel był szczytny - dbać o swoje zdrowie i o dobro planety - ale pojawił się nadmiar dyscypliny i niedobór wglądu. Ideologia okazała się być silniejsza niż logika. I Matka Natura wcisnęła przycisk cenzury.
Myślenie jest trudne. Bycie bezmyślnym i powtarzanie frazów - łatwiejsze. Dla większości.
“Kolejnym elementem który pomógł mi odejść od bycia maniakiem kontroli w stronę płynności i elastyczności były narodziny moich dzieci. Bo ich nie da się kontrolować. Nie da się przy nich utrzymywać grafiku. Musisz nauczyć się płynąć z prądem, bo jeśli będziesz się temu stawiał, polegniesz. Może to jednak być bardzo pomocne, jeśli nauczysz się przemieszczać z prądem. I właśnie to doświadczenie z moimi dziećmi przeniosłem na biznes. Szczegółowy grafik zastąpiony został listą rzeczy do zrobienia.”
POZBĄDŹ SIĘ FAŁSZU I SZTUCZNOŚCI
“Budowanie biznesu zacząć powinieneś od obierania siebie z warstw fałszu. Zamiast budować brand - dowiedz się kim naprawdę jesteś i na czym naprawdę ci zależy. Musisz znaleźć sposób na wejście z kontakt z tym, co naprawdę lubisz a czego naprawdę nie lubisz [bo większość z tego co sądzisz, że lubisz lub nie, jest albo założeniem albo została ci narzucona przez innych - a tym samym większość twoich celów nie jest wcale twoja].
Czyli nie możesz ślepo podążać za modą....- W tym podcaście odpowiedzi między innymi na te pytania:
czym jest koncepcja AFIRMACJI ŻYCIA?
jaki mit o sobie słyszę najczęściej ?
jak sprawić by pewność siebie była wielka, stała i nie znikała?
czym jest pewność siebie?
czy dalej napędzam się gniewem?
jak nie przejmować się opiniami innych ludzi?
a co z fartem?
co sądzę o hipnoterapii?
czy da się wyjść z nałogu?
jak wyjść z dołka?
jakie było najważniejsze zdarzenie w moim życiu?
czy mam dzieci?
jak poradzić sobie z wypaleniem?
jak pozbyć się poczucia, że jest się niewystarczającym?
jak zacząć wierzyć w siebie?
czy tworzę swoich następców?
jak brać stawki premium?
czy mam w planach kolejny kurs?
dlaczego nie przyjmuję zaproszeń do podcastów?
jakie są moje ulubiony albumy The Rolling Stones? - JESSE ITZLER
“Jestem sportowcem ultra i parę lat temu trenowałem do imprezy o nazwie The Last Man Standing. Zrobiłem wtedy 10 treningowych biegów po 61km każdy. Za każdym razem kiedy dochodziłem do 61km uznawałem że to mój limit. Zatrzymywałem się. Koniec. Więcej nie dam rady. W końcu i tak nie najgorzej jak na gościa w wieku 50 lat.
Ale w wyścigu to byłoby za mało. W jakimś podcaście usłyszałem o byłym Navy SEALS, kolesiu który nazywa się Chadd Wright. Przygotowywał kiedyś do 161 km biegu kolesia, który przebieg w życiu najwięcej 8 kilometrów. Jedyne co z nim zrobił to kazał mu na głos powtarzać NIGDY SIĘ NIE PODDAM, NIGDY SIĘ NIE PODDAM!
Myślę sobie - nie ma opcji, nie da się bez przygotowania przebiec 20-krotności swojej personalki. No więc dzwonię do niego w ciemno, mówię jaki mam problem - maks 61 km. A on do mnie: ‘Bracie, mogę go rozwiązać w dwa dni.’
No i pojawia się u mnie tydzień później: broda jakby grał w ZZ Top, cały w tatuażach a w oczach spojrzenie człowieka, który widział rzeczy o których nie chcesz wiedzieć.
Telefon mi się urywa, bo koledzy chcą dowiedzieć się co u mnie zmienił. Kadencję? Dietę? Buty? Jakie sekrety ci sprzedał?
No to mówię im, że żadnych sekretów mi nie sprzedał, bo słowem się dotyczas nie odezwał. Siedzi tylko w rogu, głaszcze swoją brodę, gapi się na mnie i śmieje.
Pierwszy raz odezwał się do mnie w drodze na kolację, tym swoim ciężkim południowym akcentem:
Bracie, jutro zaczniemy naszą misję punkt 5:00. O 4:45 spotykamy się w kuchni i zapoznam cię z planem.
Czyli chcesz mi powiedzieć, że usiądziemy sobie przy stole, pogadasz do mnie 15 minut i to ma sprawić, że przełamię granicę 61 kilometrów?
Następnego ranka o 4:45 siadamy do stołu i Chadd mówi: Jesse, zrobimy dziś trzy i tylko trzy rzeczy. I gdy tylko je zrobisz, zdemolujesz granicę 61 km.
Pierwszą rzeczą którą zrobisz będzie to, że NIGDY PRZENIGDY NIE DOPUŚCISZ SWOJEGO BÓLU DO GŁOSU.
A co to ma niby znaczyć - pytam?
Wiem, że będziesz myślał, że jest za trudno, że jesteś zbyt zmęczony, stopy masz całe w pęcherzach. Zatem, wiem że będziesz miał tego typu myśli, ale nigdy nie wypowiesz ich na głos. Bo gdy wypowiadasz je na głos, nadajesz im władzę.
Więc jeśli zapytam cię jak się czujesz, jedyną poprawną odpowiedzią jest - WSPANIALE!
Numer dwa - mówi Chadd - NIGDY PRZENIGDY NIE UMRZESZ NA KRZEŚLE.
A to co realnie oznacza, Chadd?
Oznacza, że nigdy przenigdy nie zejdziesz z trasy, nie usiądziesz na krzesełku i nie oznajmisz, że rezygnujesz. Opcja poddania się zostaje usunięta z menu. Są bowiem tylko dwie opcje: albo zwyciężysz albo polegniesz próbując. I każda z tych opcji jest jak najbardziej OK - ale nie ma opcji poddania się,
I numer 3: z każdym nowym kółkiem trasy pamiętać będziesz o tym za co jesteś WDZIĘCZNY. Bo niezależnie od tego jak będziesz się czuć - jesteś tu. Na każdym kólku będziemy gadać sobie o tej wdzięczności. I nigdy przenigdy nie wolno ci zapomnieć za co jesteś wdzięczny.
No to zrobiłem tak i faktycznie, pokonałem granicę 61 km.
30 dni później biegnę ten 161 km bieg a Chadd biegnie ze mną. Jestem na 119 kilometrze i rozpadam się na kawałki. 6 paznokci lata mi po butach, mam hipotermię i zamarzam. Mój koniec jest bliski - i ja to czuję i Chadd to wyczuwa. Zwalniam do chodu, on zwalnia ze mną i mówi:
Jess, powiem ci teraz o mnie coś, czego nikt inny nie wie… To prawdziwy cud! JA SIĘ NIGDY NIE MĘCZĘ!
- Chadd, błagam, nie teraz, daj sobie spokój z tym gównem - mówię.
A on mówi: Wiem, wiem, też tego nie umiem wyjaśnić. Całkowite szaleństwo. Ale teraz chcę żebyś to za mną powtórzył. Na głos.
Byłem tak zdemolowany, że ani nie chciałem ani nie mogłem. W końcu wyrzucam z siebie od niechcenia: Dobra, Chadd. Ja się nigdy nie męczę.
A on na to - Nie, nie nie! Masz powtórzyć to z przekonaniem. No to znowu bełkoczę to pod nosem i pokazuję mu fucka.
A Chadd mówi do mnie: Zrobimy tak - do stacji żywienia jeszcze pół kilometra. Możesz tam pójść, Ale kiedy tam dotrzemy i kiedy dadzą ci jedzenie i picie, masz do nich na głos powiedzieć na sekret.
No więc docieram tam, facet podaje mi coś do jedzenia i do picia a ja patrzę na niego i mówię: Stary, wiem że zabrzmi to nieco dziwnie, ale zdradzę ci nasz sekret - ja się nigdy nie męczę! JA SIĘ NIGDY NIE MĘCZĘ!
Wtedy Chadd łapie mnie za chabety i drze się: LECIMY!
120 kilometr! Jak się czujesz? WSPANIALE!
Na 124 znowu pyta - i jak się czujesz? WSPANIALE - odpowiadam. To samo na 127, 130 i 134. JA SIĘ NIGDY NIE MĘCZĘ! Jak się czujesz? WSPANIALE!
141 kilometr. Ja i Chadd w lesie. Sami. Nikogo więcej, tylko my i nasze lampki czołówki. 145 kilometr. JA SIĘ NIGDY NIE MĘCZĘ CHADD! 150. 156. I tak do samej mety tego 161 km Ultra - bo słowa które wypowiadasz mają znaczenie!
Więc jak się czujesz?
KIM JEST CHADD WRIGHT?
Kiedy przemawia David GOGGINS masz wrażenie że on może wszystko. Kiedy przemawia Chadd WRIGHT, masz wrażenie, że ty możesz wszystko.
Chadd jest, podobnie jak GOGGINS, byłym komandosem Navy SEALs i podobnie jak GOGGINS, ultra-biegaczem. Z tym, że jako Ultra-biegacz odnosi większe od Gogginsa sukcesy. Ale to nie ma znaczenia. Znaczenie dla nas ma to, że ma skrajnie ciekawe rzeczy do powiedzenia.
Trafiłem na niego parę lat temu i generalnie zignorowałem, bo llu byłych SEALsów a obecnie ultra sportowców można słuchać? Co jeszcze można powiedzieć, czego nie powiedział Goggins. No i okazuje się że można i to wiele.
Nie tylko mówi co innego, ale mówi też inaczej. Jest mi trudno porównać go do Gogginsa teraz, bo nie śledzę Davida od momentu w którym zrobiłem o nim dwa wpisy / podcasty - zatem nie jestem na bieżąco z jego przekazem.
Ale ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, co co mówi Chadd trafiło do mnie znacznie mocniej niż lata temu to co mówił Goggins. Dlatego poświęcam mu ten podcast.
Skierowany jest do wszystkich, którzy uprawiają Ultra lub chcą uprawiać. Skierowany jest do wszystkich, którzy są w jednostkach specjalnych lub chcą a nich być. Ale przede wszystkim skierowany jest do każdego, kto chce od życia znacznie więcej - znacznie więcej w zakresie stanu ciała, stanu ducha i stanu konta (oraz relacji).
Podcast ten będzie składał się głównie z cytatów. To co mówi Chadd jest tak trafne, że zbrodnią byłoby skracanie tego swoimi słowami.
Jeśli chcesz od życia więcej, jednocześnie nie tracąc godności i budując znacznie potężniejszą praktyczną duchowość - ten podcast jest dla ciebie.
Testy sprawnościowe do Navy SEALs zdawał 12 razy, bo albo oblewał pływanie albo… bieganie (PST test). Nigdy wcześniej nie był w basenie a jego ówczesna dziewczyna, obecnie żona, tuż przed testami uczyłą go pływać żabką
Dotarł do końca bootcampu [czyli selekcji do Navy SEALs], zaliczył go i dosłównie tuż po tym jak go skończył został wezwany przed komisję lekarską - znaleziono u niego 7 cm torbiel osierdzia. Co prawda nie dawała ona żadnych objawów, ale Marynarka USA obawiała się, że podczas wodnej części szkolenia coś może mu się stać. Dostał ultimatum - albo odchodzi z wojska albo idzie po prostu do “normalnej” marynarki. Dzień przed uroczystością ukończenia kursu.
Jedyną drogą była operacja, której nikt nie chciał się podjąć. Odrzuciło go 3 kardiochirurgów. Zgodził się dopiero czwarty, dr Cooper, były wojskowy, który rozumiał, co Chadd chce osiągnąć. Przed komisję wrócił rok później, z pooperacyjną dokumentacją, budząc respekt u lekarza który poprzednio go odrzucił. Zaryzykował swoje życie żeby spełnić marzenie bycia Navy SEALs.
W Navy SEALS słuzył 12 lat, łącznie z misjami w Afryce podczas których 3-krotnie, podczas wizyt Obamy w Afryce, był ostatnią linią obrony (i ataku) chroniąc Prezydenta podczas snu (CAT team).
Do Ultra-biegania poszedł jeszcze będąc w wojsku, mimo, że wcześniej nie pobiegł nawet maratonu. Pierwszy ultra bieg miał 80 km.
Jego typowy dzień wygląda tak: pobudka ok 6 rano; pierwsze chwile dla Boga - np czytanie Biblii przez 45 min; kawa (french press) i trening od 7- 8 do 12 (czyli 4-5h). To co trenuje zależy od tego co czego się przygotowuje: bieganie, wspinaczka, interwały; trening siłowy itd. Żadnych trenerów, tylko słuchanie swojego ciała.
“Moja historia dla ludzi, którzy przez wiele wiele lat czegoś pragnęli i do czegoś dążyli ale ciągle im nie wychodziło. Ciągle gdzieś nawalali. Oraz dla ludzi, którzy łapią się na tym, że od zrobienia tego co trzeba odciągają ich zawsze rzeczy, które są poza ich kontrolą.” [w skrócie to historia dla ludzi którzy mają marzenia i ambicje, ale nie mają wyników].
Chadd jest autorem i szefem projektu 3 of 7: gdzie 3 odnosi się do 1) ciała 2) duszy - czyli umysłu, woli i emocji oraz 3) ducha, czyli więzi z siłą wyższą - w jego wypadku Bogiem i Jezusem.
SZTUKA BYCIA TWARDYM
“Nawet nie wiem w ilu Ultra brałem udział, bo patrzę w przód a nie w tył. Liczą się tylko te biegi których jeszcze nie wygrałem. Z tego co było wyciągam lekcje - i one ze mną zostają - ale reszta mnie nie interesuje.”
“Ultra dla mnie to po prostu łącznik - pomost. Wychodzę z założenia, że każdy człowiek musi testować się, testować i przekraczać swoje granice w kontrolowanym środowisku. Żeby jednak przejść te testy pozytywnie, potrzebujemy narzędzi, czyli umiejętności. Dzięki temu, kiedy w realnym życiu wydarza się coś czego nie możemy kontrolować mamy już i narzędzia i właściwy trening. I do tego właśnie sprowadza się bycie SEALsem - trening i narzędzie by zniszczyć wroga.”
“Wyjaśnijmy coś sobie na początek - to nie jest tak, że uwielbiam brak komfortu, ból i cierpienie. Bo tego nie lubię. Ale to co uwielbiam to lekcje i narzędzie, które ten brak komfortu mi daje. Żyję zgodnie z mantrą - bądź twardym gdy trzeba być twardym. Czyli, kiedy robi się ciężko, musisz w środku mieć miejsce wykute ze stali, miejsce które sprawi, że sprostasz wyzwaniu po to by wrócić potem do domu, usiąść na kanapie i cieszyć się czasem ze swoją rodziną.”
Chodzi mi o to że musisz mieć umiejętność bycia twardy
O Zen Jaskiniowca – zrozumieć i wcielić
Przestań się martwić. Zacznij wygrywać!
Strona internetowa podcastu